IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 9:36

-SĄDZĘ ŻE PRZECHOYWANIE PIERŚCIONKA ZARĘCZYNOWEGO DLA KOGOŚ, KTO NIE ŻYJE OD SZEŚCIUSET ILUŚ TAM LAT JEST CO NAJMNIEJ NIESMACZNIE POPIER....!!! – Wrzasnęła, czując jak traci nad sobą wszelką kontrolę. A on znowu to zrobił, znowu zagrodził jej drogę, myśląc, że tym sposobem ją uciszy, później uspokoi, wsadzi do swojego łóżeczka wisząc nad nią i pilnując czy przypadkiem nie robi czegoś co nie byłoby mu na rękę i tak właśnie uratuje sytuację. A guzik prawda!
Wściekła, zapłakana Claire skierowała się do okna, sugerując się znanym powiedzeniem, które bardzo precyzyjnie określało co zrobić, jeśli drzwi są niedostępne lub niesprawne. Chyba to przeżyje. A jak nie to trudno, była tak rozjuszona, że mogła sobie umrzeć. I tak wszystko wskazywało na to, że nie miała po co żyć. I jak na złość właśnie stała się nieśmiertelna.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 9:41

Verner aż cofnął się z nieprzyjemną miną, nie, to nie było popieprzone (no dobrze, może trochę), skoro ona mogła przechowywać zdjęcie zmarłego synka to czemu on nie mógł zatrzymać pierścionka zmarłej narzeczonej?
-Nie dla kogoś, tylko od kogoś, "osoba" otrzymała go za życia... -zaprotestował nieśmiało, a potem wybałuszył oczy widząc poczynania Claire.
ONIENIENIE. Nie będzie mu tu robiła teatralnej demonstracji!
Tym bardziej po tym, jak został doradcą. Cóż to by był za skandal!
Dobiegł do wampirzycy, łapiąc ją mocno za ręce i przyciągając do siebie.
Nie była już człowiekiem, ale nadal był od niej silniejszy. Z racji wzrostu, płci, masy mięśni i doświadczenia.
-Uspokój się! -warknął, niemal rzucając Claire na kanapę i siadając obok niej w ten sposób, że znów trzymał ją w żelaznym uścisku.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 13:21

Tak, Verner, slusznie „może trochę”. A nie, wcale niesłusznie. Jest tutaj parę zasadniczych różnic, które należałoby Ci jak najszybciej uzmysłowić i dokładnie wypunktować.
Raz – Claire przechowywała portrecik syna, który zmarł stosunkowo niedawno, parę lat temu. Dwa – nie był to jej narzeczony. Trzy – to nie była taka sytuacja, w którym już kogoś by miała i ROZPAMIĘTYWAŁA (zakładając, że mówił jej prawdę) kogoś, kto zmarł grubo ponad sześćset lat temu.
To tak, jakby jej powiedział, że w sumie nigdy nie będzie jej kochał jak tej całej I., ale jest całkiem spoko więc mogą wziąć ślub, przecież nie będzie samotny na wieki, nie? A potem za każdym razem mówił „I. Zrobiłaby tak/I. zrobiłaby Srak/I. To/ I. Tamto..”. A na sam koniec uznał, że jego związek emocjonalny ze zmarłą ponad sześćset lat temu kobietą jest zbyt silny, by mogli być razem, bye bye!
Tak, wprowadził tak chorą sytuację, że czuła się zagrożona „zmarłą ileś tam lat temu” kobietą!
Serio była gotowa, by skoczyć z okna. Jako wampirowi nic nie powinno się jej stać, powinna móc wówczas spokojnie uciec do jakiegoś ustronnego miejsca.
Znowu to zrobił.
Znowu użył wobec niej siły. Zresztą, hahaha, użył? Nadużył. Wprawdzie teraz nie była tak delikatna jak kiedyś, w innym wypadku miałaby okropnego siniaka. Ewentualnie połamaną rękę. No ostatecznie oderwaną. Na dodatek na nią warczał. Mimo jego brutalnego postępowania (a nawet i z jego powodu) czuła, jak kipi z niej złość. Jeszcze ją potem unieruchomił!
-JA mam się uspokoić!? – syknęła wściekle, znowu chcąc mu zwrócić uwagę na to, że zachowywał się wobec niej agresywnie. Próbowała go odepchnąć... Nie wytrzymała napięcia. Nagle rozpłakała się tak bardzo, że już nic nie mogła z tym zrobić.
-Jak ja mogłam Ci wierzyć.. – jęknęła boleśnie, mając wrażenie, że znowu umiera. Bolało prawie tak bardzo.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 13:34

Verner nie rozumiał zupełnie zazdrości o martwą kobietę! To nie miało żadnego sensu, przecież nie wskrzesi się kogoś od sześciu wieków martwego. Prochu.
Zresztą, Claire nie wiedziała, że Ingrid w sumie zrobiłaby coś czego nigdy by jej nie wybaczył i wymazała swoje winy tylko tym, że przypadkowo ją zabił. No ale, wampir z rozpędu zapomniał jej o tym powiedzieć.
Swoje agresywne zachowanie usprawiedliwiał uspokajaniem Claire, dlatego nie zrozumiał jej gniewnej aluzji. Za to cały aż zadrżał i niemal się zgiął, od bólu, gniewu i smutku, który rozsadzał teraz potomkinię a zarazem jego. Au. Nikt mu nie mówił, że bycie stwórcą potrafi być takie straszne.
Gdy tylko się rozpłakała, przytulił ją bardzo mocno, nie zważając na to, że może zostać odepchnięty.
Nie, w sumie obejmował ją z taką siłą, że nie mógł zostać odepchnięty.
Wolną dłonią próbował uspokajająco gładzić Claire po włosach.
-Claire, najdroższa, nie płacz, przecież możesz mi wierzyć. - rozpaczliwie usiłował sprostować. -N..nie chciałem Ci mówić o tym, że byłem dawno temu zaręczony na pierwszej randce, no, to wszystko...

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 13:49

Tak, miało sens, jeśli ktoś rozpamiętywał kogoś przez pieprzone sześćset lat. Czyli to było tak: gdyby tylko wtedy mogła przeżyć to nie byłoby problemu, przez lata dojrzewałaby w nim wiara w to, że I. Jest suką, a w związku z tym, że ją zabił, nadal ją kochał i chciał by mu wybaczyła. Po prostu wspaniale. Tulił ją mocno (dalej blokując potencjalne gwałtowne ruchy). Znowu był słodki i uroczy, znowu mówił jej czułe i pełne zrozumienia słowa. To była na pewno pułapka, życie ciągle zasadzało na nią podstępne pułapki.
-A.. C.? To co, pies? C.T. To skrót od „Cały Twój?”. W sumie faktycznie śmierdziało od tych pergaminów psem.. – jęknęła rozpaczliwie, załamując się na myśl o tym, że mógł ją zdradzać z jakimś facetem. Pomocy! Niech już ją puści i zostawi w spokoju..

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 13:55

C.T?
Verner przez chwilę nie zrozumiał, bo owszem, w szufladzie był portret C, ale Caesare nosił zupełnie inne nazwisko...
Ach. Nagle go olśniło. Cwana Claire przeszukała wszystkie szuflady.
-To inicjały jakiejś anonimowej nastolatki, która bawi się w pisanie listów na chybił trafił, a ja... Claire, musisz zrozumieć, że zanim Cię spotkałem życie było tak nudne, że każdy niespodziewany list był jak wesołe miasteczko. Zresztą litości, po pierwsze czytałaś te listy, po drugie wąchałaś te listy, po trzecie nie mógłbym być z kimś czyja papeteria cuchnie psami, a po czwarte wyczułabyś gdybym kłamał! -wyrecytował pośpiesznie, dopiero to wściekły na siebie i "C.T". Mówił jej, żeby nie pisała o wyrazach miłości!
Ochrzani ją w kolejnym liście.
Albo w ogóle przestanie do niej pisać.
Albo powie Claire, żeby do niej napisała i sama się upewniła, że nie są kochankami.
Nagle zaniepokoiło go coś jeszcze.
-D..dlaczego użyłaś rodzaju męskiego?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 14:07

-Anonimowa nastolatka wysyłająca wyrazy miłości. Anonimowa napalona nastolatka! – mruknęła niespokojnie. W sumie te listy były albo niewyobrażalnie dobrze szyfrowane, albo faktycznie mogła być niegroźna. Nie było tam mowy o jakichś obscenicznych komunikatach. Chyba. Z facetami nigdy nic nie wiadomo. Właśnie, więc nastolatka czy.. „Nastolatek”?
-Wyczułabym..? – powtórzyła cicho i niepewnie, jakby do siebie. Głupie dziewczę z Ciebie Claire, znowu zaczynałaś mu tak po prostu wierzyć, tak za darmo, nie wymagając żadnych zapewnień, przysiąg, obietnic, a on będzie tak sobie Ciebie owijał wokół swojego kochanego paluszka.. Na szczęście szybko przypomniał jej o czymś niewybaczalnym. Claire wyprostowała się czując, jak cała jej skóra niebezpiecznie się napręża. Proszę, bardzo, skoro tak chciał wiedzieć.. Kobieta bardzo ostrożnie podała mu obejrzany uprzednio szkic, trzymając go szalenie delikatnie, w taki sposób, jakby był znaczącym dowodem rzeczowym. Bo był.
-Dlatego. – odparła chłodno. -Do tego, że czasem lubisz mężczyzn też nie chciałeś się przyznawać na pierwszej randce? – spytała z głębokim wyrzutem. Obserwowała Vernera bardzo bacznie, zwracając uwagę na to, że dalej nie chciał jej pozwolić na wykonywanie gwałtownych ruchów.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 14:19

-Pisze listy według szablonu, biedne dziecko. Jeśli przejrzałaś kolejne to zauważyłaś chyba, że stanowczo kazałem jej pisać o wyrazach sympatii! -roześmiał się, swoją swobodą potwierdzając, że to temat nie wzbudzający w nim niepokoju ani wyrzutów sumienia ani napalenia.
Uśmiechnął się leciutko na naiwne pytanie Claire.
-Po pierwsze, masz kobiecą intuicję, a po drugie, łączy nas więź stwórcy i potomka, zapomniałaś? -wyjaśnił, uspokojony. Ośmielił się nawet pocałować ją w policzek, na zgodę...
...i cofnął się jak oparzony na jej ohydną, obrzydliwą, niespodziewaną, niebezpiecznie prawdziwą insynuację.
-C..co? -wyjąkał, oburzony. Wargi lekko mu zadrżały, przez kilka chwil nie wiedział gdzie podziać wzrok, w końcu z miną winowajcy zatrzymał spojrzenie na szkicu.
-P..podpis wyjaśnia, że rysunek robiła kobieta, a ja jestem nieśmiałym kolegą. -wyjąkał w końcu, starając się mówić jak najbardziej opanowanym głosem. -Nie moja wina, że to jedyna podobizna stwórcy jaka mi została. -dodał nieco surowo.
Nie jego wina, że miał tak seksownego stwórcę.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 14:39

No dobra, listy powiedzmy że zostały mu wybaczone. Faktycznie, POD WARUNKIEM, że nie były szyfrowane to wydawały się całkiem niegroźne. Na jego następne słowa uniosła brew słuchając go uważnie. To należał do tych mężczyzn, którzy wierzyli w kobiecą intuicję? Niesamowite! Trudno było o tej więzi Stwórca&Potomek zapomnieć, biorąc pod uwagę to, że nie wyłączała się ani na sekundę. Nawet, jak chciała go zabić. A co do tej intuicji... Verener szybko się na niej sparzył. Wystarczyło jej jedno spojrzenie i już wiedziała na pewno – był winny.
-Jąkasz się. – zauważyła chłodno. Podpis wcale o niczym nie świadczył. Jedyna podobizna stwórcy, dobry sobie.
-Nie pomyliłam się, prawda? – spytała, może troszkę za ostro, zbyt mocnym głosem. Miał romans z mężczyzną. O ludzie święci. Jakoś jej nie sprezentował swojej podobizny. A już na pewno nie tak seksownej.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 14:44

-Z wrażenia tą insynuacją! -wytłumaczył szybko swoje "jąkanie", zirytowanym tonem. Cholera, cholera, cholera.
Na dźwięk ostrego głosu Claire i jej równie ostre słowa, zacisnął tylko usta. Gdyby był człowiekiem to właśnie by się zarumienił.
Odkryła jego bardzo wstydliwy sekret, i w dodatku ten jej ton... i to przewiercające spojrzenie...
Nawet nie było sensu upierać się, że to tyko raz. Bo to nie był tylko raz.
-On też nie żyje. -wycedził przez zaciśnięte zęby, tak jakby miało to uratować sytuację.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 14:50

O, a na dodatek mówił szybko i nerwowo. Claire patrzyła na niego za wszelką cenę podtrzymując złudzenie spokoju. No proszę, przyznał się. I już jesteśmy w domu. Zatem to był on i tylko on?
-Dlaczego nie chciałeś się przyznać, skoro obiecałeś mi, że będziesz ze mną szczery? – spytała, siląc się jak mogła na maksymalnie neutralny ton. A doprawdy nie było to łatwe. Ten ich związek stawał się coraz dziwniejszy.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 14:53

-N..no i jestem szczery, przecież właśnie się przyznałem...! -jęknął zrozpaczony Verner. Przecież właśnie o to jej chodziło, prawda?
Czemu teraz będzie odwracać kota ogonem i wypominać mu to przez najbliższe wieki?
-Po prostu...nie uznałem tego za tak ważne, aby zwierzać się zaraz na drugim spotkaniu albo po przemianie. Tym bardziej, że w żaden sposób nie ogranicza mojej możliwości budowania związków, jestem normalny, okej? - wyrzucił z siebie z prędkością światła, patrząc na Claire z napięciem. Niech uwierzy, że nie lubi chłopców!
Lubił tylko swojego stwórcę!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 15:16

-Uhm. Wprawdzie siłą. – wytknęła mu, wiedząc doskonale, że w innym wypadku wcale by tak łacno nie garnął się do przyznawania do czegokolwiek. Nie uznał tego za ważne! No tak, faktycznie, drobiażdżek. Potem jednak udało mu się jakoś wzbudzić jej łaskawą litość.
-Czy ja chociaż przez moment mówiłam, że jesteś nienormalny? – spytała. Raczej nie. A nawet gdyby tak powiedziała, to na pewno nie miała na myśli jego seksualności. Westchnęła bardzo ciężko.
-Serio, Vernerze, powinnam Cie solidnie walnąć! – zagroziła przecierając czoło dłonią.
-Niestety jestem wystarczająco naiwna, by kazać Ci mnie pocałować.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 15:21

-Patrzyłaś na mnie jakbym był! -odważył się rzec dość oskarżycielsko. -A przysięgam, że z żadnym innym mężczyzną nic takiego mnie nie łączyło.
No, bo Cedric się nie liczył!
Przybrał skruszoną minę na jej słowa, a potem zaskoczoną i rozradowaną minę na ostatnie zdanie.
-Tylko...czekaj chwilkę! -wybąkał, szukając czegoś gorączkowo.
Jest!
-To dla Ciebie, z okazji nowych narodzin. -wyszeptał, zapinając Claire na szyi wisiorek z rubinem.
A potem namiętnie ją pocałował. Stęsknił się!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 15:47

Caim sam nie wiedział po co wyszedł rano z domu. Po prostu nie mógł już znieść samotności i swoich czterech ścian. Nikt go nie odwiedzał, listy przychodziły naprawdę rzadko i właściwie całe dnie spędzał wpatrując się okna lub czytając po raz tysięczny te same książki. A na mieście miał nadzieję znaleźć jakąś rozrywkę.
Nie spodziewał się oczywiście, że spotka jakiegoś znajomego. Wydawało się mu że wszyscy mieszkańcy Avraire odmawiają przyjęcia do wiadomości że ich były król wciąż żyje. I ma się całkiem dobrze. Woleli traktować go jak powietrze. Kretyni.
Szedł właśnie dzielnicą mieszkalną, gdy usłyszał jakieś krzyki i awantury dochodzące z którejś z kamienic. Miał wrażenie że skądś zna te głosy, ale nie miał pewności. Co mu zaszkodzi sprawdzić? Przecież i tak już nie ma niczego do stracenia. Najwyżej powie, że bał się że kogoś mordują. Zaangażowany w życie społeczne obywatel Caim Lambaer, to takie w jego stylu.
Szybkim krokiem wszedł po schodach i pchnął drzwi zza których dobiegały go odgłosy awantury. Nie pukał, bo po co?
- O, boże. – mruknął zmieszany, widząc pogodzonych już Venera i Claire – Usłyszałem was na ulicy i, no... bałem się, że się coś dzieje. – udawał zaniepokojonego, ale w jego oczach nie można było dojrzeć żadnego uczucia. – Przepraszam, jeśli przeszkadzam. – uśmiechnął się niczym dżentelmen i skinął głową parze. - Jednak to zabawne, prawda? Miałem już dawno ochotę do was wpaść. - sympatyczny i uprzejmy, jak zawsze.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 15:57

Verner poderwał głowę.
Co się działo?! On tu tonął w całowaniu Claire, robił sobie nadzieję na więcej, a w drzwiach staje...
...fałszywy, doczepiający się do nich odkąd Verner awansował, Caim Lambaer.
Oczy mężczyzny zwęziły się niebezpiecznie na widok drugiego wampira, a mina wyraźnie mówiła "spieprzaj". Do Claire zaś dotarło intensywne uderzenie wściekłości, rozczarowania i niechęci.
Żeby bezczelnie wchodzić w takim momencie!
-Jak widzisz, COŚ się działo, ale właśnie w tym przeszkodziłeś. - odparł chłodno, schodząc z Claire, na której do tej pory niemal leżał. Spiorunował Caima wzrokiem, ale zaraz przypomniał sobie o zasadach dyplomacji i przybrał na twarz fałszywy uśmiech. Będzie się uczył od mistrza, o.
-Mhm, witamy.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 16:27

-Nieprawda. Nawet gdybyś był to wiesz, nic nienormalnego. Każdy ma prawo kochać kogo chce, bolałaby mnie tylko zdrada. – odrzekła, tym razem naprawdę spokojnie. Skoro już od iluśtamset lat nie żyli, to co jej tam, ludzie (i wampiry) popełniają różne głupstwa. Całe jego szczęście.
Claire szczerze zaskoczyła się, jak wyczuła na swojej skórze chłodny kamień. Spojrzała w dół by móc ogarnąć swoją szyję wzrokiem, i prawie że zapiszczała z zachwytu. Był tak nieludzko piękny! Idealny dla wampirzycy! Był czerwony jak krew, błyszczał jak tafla krystalicznej wody.. I Verner nawet nie dał jej się nim zachwycić, gdyż rozpoczął wyjątkowo namiętne pocałunki. Przez moment sądziła, że rozgorączkował się do tego stopnia, że zapragnął się z nią kochać, a sądziła, że chyba powinien trochę na to poczekać. Czegokolwiek sobie nie pomyślała, nie przerywała pocałunków, wręcz coraz bardziej się w nie angażując.
Zmieszana usłyszała gwałtowne skrzypnięcie drzwi, po czym po prostu zesztywniała. „O Boże”? TO są jakieś kpiny.
Chociaż w sumie, z drugiej strony, faktycznie przed chwilą mogli się zachowywać nadzwyczajnie głośno. Claire poczuła się okrutnie zażenowana obserwując poczynania Vernera. Złapała go mocno za rękę, jak zbyt oschle obszedł się z Caimem, akurat z niej schodząc. Wspaniała sytuacja. Wprawdzie nie mieli się czego wstydzić, biorąc pod uwagę to, że wszyscy byli dorośli, no ale to i tak wyglądało.. Ciekawie. To znaczy tak przypuszczała. Podniosła się i z nieśmiałym uśmiechem spojrzała na ich niespodziewanego gościa. Tyle, że zarówno jej zakłopotanie jak i uśmiech były szczere. A swoją „wewnętrzną siłą” starała się mentalnie uspokoić Vernera, z jego gwałtownych uczuć współodczuwanych przez nią wynikało, że najchętniej by mu przywalił i go stąd wyrzucił. A w tej chwili zrobiło mu się go jakoś, no.. Szkoda! Poprawiła naszyjnik ze ślicznym kamieniem.
-Witaj Caimie. Przykro mi, że Cię zaniepokoiliśmy, nie sądziłam, że tak głośno się zachowujemy. – gdyby jeszcze była człowiekiem to z pewnością w tej chwili oblałaby się kolosalnym rumieńcem. Wysunęła się nieco przed Vernera, i chcąc zachować się jak dobra gospodyni, i chcąc tamować nieco jego gniew.
-Doprawdy? Zatem bardzo cieszymy się, że nas odwiedziłeś. Zechciej zatem się rozgościć. – odrzekła, ściskając jeszcze mocniej dłoń Vernera. Bądź grzeczny, kochany!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 16:50

Caim nie zdziwił się chłodnej reakcji Vernera – nigdy za nim nie przepadał, a teraz jeszcze do tego Lambaer niezapowiedziany wchodzi mu do domu, tuż przed tym jak chciał być sam na sam ze swoją potomkinią. Nie zważał jednak na to – dawno już się przyzwyczaił że wszyscy reagują na niego niezbyt ciepło.
Podszedł do Claire i złożył pocałunek na jej dłoni.
- Och, nie wiesza nawet jak się cieszę że znów mam okazję cię zobaczyć. – powiedział jak na prawdziwego dżentelmena przystało. Nie mógł się doczekać jak Verner zacznie się denerwować. Stary zazdrośnik.
Nie zważając na fakt, że może być wielkim przeszkadzającym potworem, rozsiadł się na kanapie. W końcu nie kazali mu stąd wyjść, nie? Matko, jak dobrze raz na jakiś czas odpocząć od nudy. Przybrał pozycję całkowicie wyluzowanego i nieskrepowanego tą sytuacją. W środku może i był trochę spięty, ale nigdy by tego nie okazał.
- Oczywiście, jeżeli niemiła jest wam moja obecność, po prostu powiedźcie. – a ja wrócę do reszty moich przyjaciół! – Jednak nie zabierajcie mi tej przyjemności, proszę. Tak rzadko mam okazję z kimś porozmawiać. – uśmiechnął się pozornie serdecznie, ale jego oczy były chłodne i puste.
Rubin nie umknął jego uwadze. Czyżby podarunek na zgodę? Czyżby idealny związek Griendstroma przechodził kryzys? On i Lunaire wytrzymali przynajmniej tę pół wieku zanim zaczeli sobie skakać do gardeł.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 16:59

Przyjacielska reakcja Claire tylko go rozjuszyła, co dopiero mówić o obrzydliwych pocałunkach w rękę i ociekających pożądaniem słowach. Aż ścisnął potomkinię za dłoń mocniej, jakby chciał jej przekazać, że ma się nie spoufalać albo on zaciśnie palce na jego szyi dopóki nie oderwie mu jej od karku...!
-Może czas zawrzeć przyjazne znajomości w nowym miejscu pracy? -rzucił Verner niewinnie, acz nieco złośliwie.
Lambaer niedawno mu pisał, że jest jego takim wielkim przyjacielem, a teraz startuje z pocałunkiem w rękę do jego potomkini i przerywa im namiętne pocałunki. Cały Caim, cholera. Że też Lunaire z nim wytrzymywała.
A poza tym, póki kłótnie Claire i Vernera były bardzo produktywne i kończyły się czułościami, to wszystko w porządku!
-A najlepszym lekiem na samotność jest potomek. -dodał cieplej, bo jemu też w sumie było troszkę żal pysznego, zdegradowaneg króla. Ale tylko troszkę.
Na potwierdzenie swoich słów i by zaznaczyć teren własności, objął Claire ramieniem.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 17:16

Claire uśmiechnęła się nieznacznie w odpowiedzi na jego pocałunek w dłoń. Normalnie sądziłaby, że to wszystko jest podejrzane, ale teraz zrobiło się go jej jakoś naprawdę szkoda, zwłaszcza że rzekomo przyszedł tu w dobrej wierze. Chociaż w sumie sama nie wiedziała, miała mętlik w głowie. Póki zachowywał się grzecznie i tak nie powinna była czynić mu jakichkolwiek uwag.
-Ależ daj spokój Caimie, jesteś moim pierwszym gościem w tym miejscu, nieśpieszno mi by Cię wypraszać. – zapewniła, zastanawiając się czym wampirza gospodyni powinna częstować gościa. O nie. Co za koszmar. Nie miała bladego pojęcia, bo częstowanie ludźmi byłoby chyba jednak idiotyczne. Jak wypowiedział słowa o niezabieraniu przyjemności, poczuła jak jej biedne, małe serduszko ściska się i kraja. Claire aż miała ochotę kopnąć Vernera. Bez przesady!
Na szczęście szybko się zrehabilitował.
-To prawda. – zawtórowała Vernerowi z uroczym uśmiechem. Przemianą uleczył także jej samotność i tęsknotę, nawet jeśli sprawiał jej trochę trosk. Pieszczota Vernera ułaskawiła go od zarzucanych mu czynów, a w ramach rekompensaty za brutalne myśli Claire, kobieta wspięła się na paluszkach tak, aby móc go ucałować. Gdy położył swoje ręce na jej brzuchu, i ona postanowiła ułożyć na nie swoje dłonie.
-Miałeś kiedyś potomka, Caimie? – spytała się żywo zaciekawiona. Cóż. Skąd miała wiedzieć, że był „ojcem” miłościwie im panującej królowej?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 17:35

Caim ledwo powstrzymał grymas niechęci po usłyszeniu że mógłby „zawrzeć przyjaźnie w nowym miejscu pracy”. Ci wojskowi kretyni nie zasługują aby móc lizać mu stopy, a co dopiero żeby miał się z nimi socjalizować. Prostacy, żołdacy i idioci. Poza tym – sami jego „znajomi z pracy” nie bardzo za nim przepadają. Może to dlatego, że jest zadufanym w sobie snobem? Nie, to na pewno nie to. Pozostawił jednak te przemyślenia dla siebie. W końcu Verner był żołnierzem i raczej by tego nie przyjął zbyt dobrze.
- To świetna rada. – uśmiechnął się, nie komentując dalej. Bo i po co? Nie miał ochoty wymyślać powodów dla których nie może się zakolegować z kimkolwiek. A tym bardziej nie z tymi żołnierskimi półmózgami.
Z dobrze skrywanym obrzydzeniem obserwował jak para przed nim okazuje sobie czułość. Och, sa tacy zakochani i szczęśliwi! Ha! Ciekawe na jak długo? Oddawanie swojego zaufania w ręce drugiej osoby zawsze skutkuje zawodem. Cyniczny Caim, stary i zgorzkniały.
- Czy mam potomka? – powtórzył zainteresowany. – Verner ci nie powiedział? – w jego oczach zabłysnęła iskierka czegoś na kształt zaintrygowania. Jakie to zabawne! Myślał że już wszyscy w Avraire wiedzą, że wychował żmije na własnej piersi. – Tak, mam. – uśmiechnął się, o dziwo, całkiem szczerze. – Jej wysokość Lunaire Drathir, niech Najstarszy ma ją w swej opiece, to mój potomek. – powiedział z emfazą w głosie. – Zabawne, prawda?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 17:43

Cały czas mocno ściskał rączki Claire, jakby bał się, że Caim wydrze mu ją z ramion.
-Nie mieliśmy jeszcze zbyt wiele czasu na plotkowanie. -zauważył, z pewnym wyrzutem.
Mieliby go, gdyby Caim im tu nie wlazł z buciorami!
-Caim był królem wampirów przed Jej Wysokością Lunaire. -dodał, zwracając się do Claire, i jeszcze mocniej ściskając jej ręce. Jakby ostrzegawczo, żeby już zrozumiała o co tu chodzi i nie dała się nabrać na nibytoprzyjazne nastawienie Lambaera do królowej.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 19:35

Na im dalsze meandry rozmowy wkraczali, tym słabiej kleiła się konwersacja. Przynajmniej pod względem uwag, które jednocześnie byłyby szczere i wnosiłyby coś do konwersacji. Ojejeejj.
Czyżby Caim był trochę zazdrosny o to, że Claire i Verner mieli do kogo się przytulić i kogo ucałować? Na jego słowa w jej oczach zabłyszczało zainteresowanie. Czego znowu Verner jej nie powiedział?
Claire wybałuszyła oczy czując, jak milczenie zagęstniało powietrze w całym pomieszczeniu. Teraz jej Stwórca naprawdę mógł się niepokoić, gdyż Caim nieświadomie dał kobiecie zły przykład; pierwszym spostrzeżeniem jakie przyszło jej do głowy było to, że ani Lunaire, ani Caim nie wyglądali, jakby istniała pomiędzy nimi jakaś nierozerwalna więź, wprost przeciwnie, miała wrażenie, że ledwo tolerowali swoją obecność. Słowa objaśnienia wypowiedziane przez jej ukochanego być może podsuwały pewien trop, jednakże nie dostarczały żadnych konkretów. Claire delikatnie gładziła dłonie swojego mężczyzny.
Chyba jednak zaczynała krępować ją obecność ich niespodziewanego gościa.
-Prawdę mówiąc, nie wiem co powiedzieć. – przyznała. Nie powinna mówić nic, zamknąć się i się nie wtrącać, O TAK!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 19:49

Caim z pewną przyjemnością obserwował zmieszanie dziewczyny. Ot, takie z niego perwersyjny pięćsetletni były król.
- Tak, czasami lepiej nie mówić nic, prawda? – przyznał jej rację. I powiedział jakby w przestrzeń – Będzie jakoś trzy lata jak już nie jestem królem. – westchnął i pokiwał głową w zadumie. Nikt nie chciał z nim rozmawiać o tym jak stracił tron. Ciekawe dlaczego? – Zabawne jak to się toczy życie. Albo w naszym przypadku nieżycie. – zaśmiał się z własnego żartu, szybko jednak spoważniał. Nie był jakimś tam błaznem, żeby ich zabawiać.
Poczuł jak atmosfera gęstnieje. Jak ta dwójka chciałaby żeby on opuścił ich miłosne gniazdko. Ale Caim nie jest mistrzem empatii – wręcz przeciwnie. Cieszyło go nawet jak niezręcznie para czuła się w jego towarzystwie. Oparł się wygodnie o zagłówek w kanapie.
- Chyba wezmę z ciebie przykład, Vernerze. – uśmiechnął się najwyraźniej rozluźniony – Stworzę sobie potomka. Jakąś młodą dziewczynę, albo chłopaka. – wzruszył ramionami. Rozpaczliwie potrzebował jakiegokolwiek towarzystwa. – Rozumiesz, prawda? – na twarzy pojawił się wyraz „if you know what i mean”.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 19:58

Verner uśmiechnął się chłodno, z grzeczności. Podziwiał spokój, z jakim Caim mówił o swojej utracie tronu, jednak znał Lambaera na tyle, by wiedzieć, że pewnie w środku kipią w nim złość, uraza, zraniona duma i chęć zemsty.
Niebezpieczny człow..wampir.
A to, jak zdawało się go cieszyć zmieszanie Claire, tylko irytowało Vernera, który przytulił mocniej potomkinię.
Widząc znaczącą minę Caima, tylko uniósł kąciki ust.
-No tak, to najlepszy lek na samotność. Ale...jeśli masz na myśli leczenie fizyczne, to ja i Claire mamy zamiar z tym poczekać do naszego ślubu, taki wyraz szacunku. - odparł bez zająknięcia, całując ukochaną w policzek i z pewnym napięciem wyczekując jej reakcji!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   

Powrót do góry Go down
 

Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

 Similar topics

-
» Claire Atterbury
» Claire Meminger
» Lucius Castayne
» Lucius Malfoy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  :: Pola Mgieł :: Miasto Avraire :: Dzielnica Mieszkalna-