IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 20:27

Biedna Claire uśmiechnęła się jeszcze bardziej nieśmiało, mając wrażenie, że była teraz bardziej zawstydzona niż kiedykolwiek jej się to zdarzyło odkąd zamieszkiwała na Polach Mgieł. Czuła się jak małe, zagubione dziecko. Gdyby nie to, że była teraz w silnych objęciach jej „taty”, zapewne uciekłaby go szukać wierząc, że będzie przy nim bezpieczna.
-Mawiają, że milczenie jest złotem. – dodała cicho, by znaleźć jakieś logiczne potwierdzenie dla swoich słów, i uzupełnić ten dialog o jakąkolwiek frazę z jej strony. Potem poczuła się skrajnie zawstydzona. Po prostu czuła, że nie powinna była stawać się świadkiem tej rozmowy, typowo... Męskiej. W takich chwilach naprawdę uważała, że kobiety powinny siedzieć w kuchni i nie odzywać się częściej niż to było konieczne. Tylko co zrobić, jeśli jedynym posiłkiem tolerowanym przez Ciebie i cale Twoje otoczenie jest krew? Verner przytulił się do niej mocniej, a ona była mu za to niezmiernie wdzięczna, bardzo tego potrzebowała.
Mało co nie zaczęła piszczeć ze szczęścia. Mile zaskoczona zadarła głowę, aby móc spojrzeć na swojego ukochanego Stwórcę. Tak, przed chwilą właściwie oskarżała go o zdrady, a teraz zupełnie o tym nie pamiętała słysząc, że słowo „ślub” wypowiada z należytym entuzjazmem, a do tego w konfiguracji z „czekaniem z fizycznym leczeniem”. TO BYŁO JAK OŚWIADCZYNY!. Zachwycona Claire w odpowiedzi ucałowała go prosto w usta, będąc w niego wpatrzoną jak cielę w malowane wrota. Szacunku!
-Szacunku.. – powtórzyła cichutko, zachwycona tą perspektywą.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 20:38

- Ta, samotność. – pokiwał głową. W jego wypadku była to ogromna chuć i to że chce aby ktoś w końcu wysłuchał jego tysiąca żalów. A taki potomek się do tego nadaje jak nic.
Słysząc dalsze słowa Vernera omal nie wybuchnął śmiechem. Od kiedy to Grienstrom jest aż takim mięczakiem? Przepraszam, romantykiem. Ha, tak to teraz chyba nazywają? Wyraz szacunku? To przecież śmieszne. Taki kit może wciskać tej swojej Claire, nie jemu. Nie chciało mu się wierzyć, że żołnierz odmawia seksu tylko z powodu jakiegoś abstrakcyjnego pojęcia.
Opanował się jednak szybko i na jego twarzy pojawiło się coś w rodzaju półuśmiechu.
- Jakie to urocze. – powiedział bez żadnego wyrazu w głosie – Naprawdę bardzo, bardzo urocze. – nie ukrywał nawet ironii. Nawet jego lizusostwo ma w końcu jakieś granice, na litość boską! - Czyli bierzecie ślub? – z niechęcia spoglądał na gżącą się parę. Niech go nawet Verner stąd wyrzuci, bo zaraz się i tak roztopi od tej słodyczy.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 20:43

Verner na chwilę zignorował Caima, przyciągając do siebie Claire i całując ją jeszcze namiętniej.
Co tam towarzystwo, niech sobie Caim uświadomi co stracił, kłócąc się ze swoją potomkinią!
-I miłości. -wymruczał do ucha Claire. -Spodziewaj się pierścionka.
Następnie odwrócił się wreszcie do gościa, z nieco triumfującym uśmiechem. Triumfujący uśmiech poszerzył się jeszcze, gdy Verner zrozumiał, że w końcu Lambaer został choć trochę wyprowadzony z równowagi. Hm, słaby punkt?
-Owszem, bierzemy ślub. -potwierdził. -Również uważam to za urocze.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 20:54

Ciekawe co powie za trzysta lat, gdy Claire nie będzie już pachniała nowością i codzienne z nią życie zacznie robić się nieznośne? Ciekawe co zrobi gdy zacznie się z nią kłócić? Ciekawe czy jak ona od niego ucieknie, to czy on pojedzie za nią? Ciekawe co jak ona zostanie królową... A, nie. To tylko Caim miał takie przeżycia z miłością swojego nieżycia. Ci tutaj... to romantyczni głupcy.
Zacisnął mocno pięści. Nie mógł pokazać jak bardzo im zazdrości. Nie mógł dać Vernerowi tej satysfakcji! Nie ma słabości, nic go nie rusza. Król lodu, Caim Lambaer, nie ma żadnych uczuć. Nic go nie rusza!
- Ślub? – zapytał w miarę spokojnym głosem – A może jeszcze dzieci? – zapytał, nawet już nie markując oczywistej kpiny w głosie – Romantycznie bardzo. Naprawdę.
Caim, uspokój się! Zachowujesz się jak nie ty. Jak idiota! Zaprzepaszczał szansę na to by doradca Lunaire czuł do niego jakąkolwiek sympatię. Czy to nie kretyńskie zachowanie?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:12

Na pierwsze słowa wypadało jej po prostu zareagować, choć niezupełnie rozumiała, skąd też wzięła się nieuzasadniona wrogość Caima – zazdrość bywała naprawdę strasznym uczuciem, ale żeby aż tak.. Słowa Vernera były miodem na jej skołatane serce. Oświadczał się jej, zapowiadał pierścionek, i tak prawie publicznie ślubował miłość. Jednak absurdalna niechęć ich gościa wprawiała ją w porządny niepokój, a wręcz smutek – po prostu nie rozumiała dlaczego tak się zachowuje. I co ona niby miała teraz zrobić, wyprosić go?
Wypowiedział niestety magiczne słowa, i teraz to on trafił w jej czuły punkt. Dzieci.
Podbródek kobiety zaczął dziwnie drżeć, podobnie jak jej wargi, aż nagle wzięła serię dziwnych, spazmatycznych oddechów i odkaszlnęła cicho, zasłaniając twarz dłonią. Tak bardzo by chciała..
Nie odrzekła ani słowa. To musiało wyglądać idiotycznie, wiedziała, ale nagle zdała sobie sprawę z czegoś strasznego i nie mogła nad sobą panować.
Jęknęła coś cicho i z płaczem pobiegła do sypialni, zatrzaskując za sobą drzwi.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:18

Zapadła taka niezręczna cisza.
Verner obejrzał się za Claire, ale wiedział, że nie może nic zrobić, przynajmniej dopóki Caim jest w polu rażenia...w mieszkaniu.
Instynktownie wyczuł potrzebę samotności.
Zwrócił nienawistne, dziwnie roziskrzone spojrzenie na wampira.
-Gratulacje, naprawdę gratuluję. -warknął, odruchowo wysuwając kły.
Schował je po chwili, bo nie chciał tu bójki, ale i tak wypadło groźnie. Skrzyżował ręce na piersi.
-Jeśli jeszcze raz poruszysz przy niej ten temat...ba, jeśli jeszcze raz wpadnie Ci do głowy napastować moją potomkinię i narzeczoną, to nie ręczę za siebie, Lambaer. -syknął.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:26

Caim w duchu pogratulował sobie zmysłu strategicznego i umiejętności socjalnych. Patrzył jak to urocze dziewczę wybiega z pokoju całe we łzach. Kiedyś może by go to bawiło, ale teraz, kiedy każda jedna duszyczka czujaca do niego sympatię się liczyła, pluł sobie w brodę. Oto za jednym zamachem stracił sympatię dwóch osób.
Brawo, Lambaer, jesteś najlepszy.
A to że uraził jej uczucia to inna sprawa. Właściwie mało dla niego znacząca.
Wstał szybko z kanapy, gdy Verner popatrzył na niego z nienawiścią. Ciekawe czy odważy się go zaatakować we własnym mieszkaniu. I tak już nie miał nic do stracenia, więc gotowy był nawet go teraz zaatakować. I zginąć.
- Uspokój się, Griendstrom, to nie moja wina że ona nie może mieć dzieci. – prychnął – To nie ja zamieniłem ją w pijawę. – zaśmiał się krótko i stanął tak blisko Vernera, ze niemalże się ze sobą stykali – Tak naprawdę, to ona płacze przez ciebie, oficerze. – patrzył mu w oczy.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:31

Ohohoh. Ohohohoho. Ohohohohoh.
Caim chyba wyrzekł najgorsze słowa, jakie mógł w tej sytuacji wypowiedzieć. Kły Vernera wysunęły się odruchowo i wampir, nie myśląc zbyt wiele, po prostu uniósł pięść po czym z całej siły (a siły miał sporo) strzelił Lambaera w podbródek.
-Milcz, Caim, i lepiej się stąd wynoś, bo pożałujesz. -warknął, trzęsącym się ze wściekłości głosem.
Trzeba mieć tupet. Pieprzony, fałszywy lizus, czekający tylko by wbić Ci szpilę w serce. Tobie i Claire zarazem.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:41

Tego się nie spodziewał. Upadł na ziemię trzymając się za swoją cudownie piękną twarz. Jak ten bezczelny idiota mógł to zrobić?!
- Wiesz, że to prawda! – wykrzyknął z poziomu podłogi, wstając na proste nogi – Gdyby nie twój egoizm, wciąż by je mogła mieć. – uśmiechał się, ale w jego oczach płonął ogień. – Zabrałeś jej zycie, tylko żeby mieć ją na własność. Jakie to smutne.
Stanął tuż obok niego, teraz już gotowy uniknąć kolejnego ewentualnego ciosu. Może to była ostatnia rzecz którą robi w życiu? Chce mieć trochę zabawy chociaż. Stanął mu nad uchem i zaczął do niego mówić.
- Widzisz, jak się tym przejęła? – mówił spokojnym wypranym z emocji głosem – To by jej dało szczęście. Zwyczajny mąż. Dzieci. Życie. – zaśmiał się – Nie setki lat egzystencji w ciemności i z musem picia krwi jakiś biedaków. – odgarnął niesforne blond kosmyki włosów oficera, które gilgotały go po twarzy – Szczęście zamienione na nieśmiertelność? Chyba to trochę niesprawiedliwe.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:47

Gdy wampir upadł na podłogę, twarz Vernera wykrzywił uśmieszek złośliwej satysfakcji.
Czasami tęsknił za przywaleniem komuś w ryj, a Caim wyjątkowo sobie zasłużył. Szkoda tylko, że miał nos za twardy, by go złamać, i i tak zrósłby się prosto. Ech!
Ale sukinsyn nie dawał za wygraną.
Wampir pobladł, o ile to w ogóle możliwe w przypadku wampirów, a potem bezceremonialnie chwycił Lambaera za poły płaszcza i zaczął popychać w stronę drzwi.
-Której sylaby słowa "spieprzaj" nie pojąłeś? -warczał, wykrzywiając twarz we wściekłym grymasie.
Uspokoił się na chwilę na samym progu.
-To, że spieprzyłeś sprawę z Lunaire, nie daje ci prawa do wymądrzania się przed innymi, niewyrobiony stwórco. Ona też mogła mieć dzieci, brata, i faceta z sercem. - syknął, naciskając klamkę, a potem uśmiechnął się złośliwie. -Ale przynajmniej zyskaliśmy królową, którą można lubić. -nie żeby to była aluzja, no skądże.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 21:54

I teraz nacisnął na jego słaby punkt. Jego piętę achillesową. Jego największą słabość.
Lunaire.
Gdyby był jakimś romantycznym mięczakiem wybuchnąłby teraz płaczem i skuliłby się w jakimś kąciku z żyletką w dłoni. On jednak po prostu osłupiał. Nie mógł powiedzieć ani słowa. Nikt mu nie powiedział nigdy wprost że zmarnował życie swojej ukochanej. Zawsze myślał że zrobił to dla jej dobra i że jest szczęśliwa. I tak było. Tak było przecież!
Ona była szczęśliwa jako wampir!
- Lunaire... – powiedział tylko bardzo cicho, właściwie niedosłyszalnie.
Verner mógł teraz zrobić z nim co tylko chciał. Wyrzucić ze schodów, pobić, nawet oderwać mu głowę. Caim był absolutnie nieruchliwy, pogrążony we własnej zadumie i żalu nad sobą. Biedaczek.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 22:01

-Tak, Lunaire. -powtórzył dobitnie, a gniew powoli znikał z jego twarzy, ustępując miejsca okrutnemu wyrachowaniu. Zarazem zapisywał sobie każdą informację, włącznie z idiotycznym wyrazem twarzy Caima, w pamięci. Tak...zdecydowanie słaby punkt.
Verner wygiął usta w niemiłym uśmieszku i zaczął mówić, czując, że wampir sobie na to zasłużył. Blondyn znał Lunaire niemal tak długo jak Lambaer i domyślał się, że nikt nigdy nie wygarnął mu szczerze, na co właściwie ją skazał. Mógł się oczywiście mylić, Jej Wysokość była osobą z której twarzy i oczu nie dało się nic wyczytać o duszy. Niemniej brzmiał bardzo przekonująco i mówił z taką pewnością, jakby wampirzyca mu się conajmniej zwierzała.
-Była księżniczką, idioto. Miała ukochanego brata i zapewne dziesiątki adoratorów. Fakt, właśnie zabili jej ojca, ale rodzeństwo Drathir miało popleczników, po kilku latach z łatwością mogliby odzyskać tron. A ty, co jej dałeś w zamian? Najpierw papkę zamiast jedzenia i rok w przerażającej ciemności, a potem dziesięciolecia ze swoją żałosną osobą. I nieustające wyrzuty, gdy jako doradczyni Mathei chciała zrobić wreszcie coś dla siebie i dla kraju. Naprawdę, dziwię się, że wcześniej nie wykopała z tronu twojego tyłka. -zakończył dobitnie, otwierając drzwi i wypychając za nie oniemiałego Caima.
Popatrzył na niego jeszcze przez chwilkę, czując wszechogarniającą satysfakcję.
-Do widzenia, oficerze Lambaer. -wyszeptał słodziutko i zatrzasnął mu drzwi przed nosem, a następnie zamknął je na klucz.
Oparł się o ścianę, przez chwilę dochodząc do siebie, a potem ruszył z niepokojem w stronę sypialni.
-Claire...?
Z autentycznie skruszoną miną ułożył się na łóżku obok niej.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 22:09

Czuła się tak strasznie winna. Teraz już naprawdę zapomniała o co oskarżała go jeszcze parę godzin temu, a gdyby przypadkiem się jej przypomniało, uznałaby że to jakaś pomyłka ze względu na niedorzeczność jej przypuszczeń. Przynajmniej w części, bo od niektórych osobiście się przyznał. Tak bardzo się dla niej teraz poświęcał i przysparzała mu tak wielkich, okropnych trosk. Była paskudną potomkinią, do niczego się nie nadawała.
Jak tylko spłynęła na nią łaska Najstarszego i sprawiła, że po całej tej kłótni (którą słyszała naprawdę doskonale) raczył zjawić się u jej boku, Claire natychmiast przykleiła się do niego, mocno go tuląc. W milczeniu. Kochała go. I tylko to miało jakiekolwiek znaczenie. Miłość była wartością nadrzędną, i w życiu i w umieraniu i w śmierci.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 22:11

Z ulgą, że Claire w ogóle się rusza i że jeszcze nie znienawidziła go na tyle, by się do niego nie przytulić, przyciągnął ją do siebie mocno. Pocałował ją w czoło, i mogła kątem oka zobaczyć na jego twarzy coś dziwnego.
Dwie krwawe łzy.
-Przepraszam. - szepnął, zduszonym głosem. -Powinienem był się ciebie spytać, czy nie chcesz...normalnej rodziny.
Albo dać jej jakiegoś ludzkiego faceta na jedną noc i przemienić dopiero, jak urodziłaby nowe dziecko.
Albo zostawić w spokoju.
Albo przemienić w wampira jakiegoś noworodka.
Cokolwiek.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim Lambaer
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 83

Doświadczenie : 116

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sob 14 Kwi - 22:13

Słuchał oniemiały wszystkiego co ma do powiedzenia Verner. I doskonale zdawał sobie sprawę z tego że to co on mówi to absolutna prawda – zmarnował ją. Mogła być królową Elionu, mogła mieć cały świat pod nogami! A tak miała tylko jego – żałosnego zadufanego w sobie idiotę z kompleksem wyższości. A na dodatek martwego i bez perspektyw.
Powstał z kolan i z miną nie wyrażającą kompletnie niczego wyszedł na ulicę. Miał teraz ochotę... Umrzeć. Tak jak wtedy gdy dowiedział się że jego współziomkowie strącili go z tronu. A teraz? Teraz nie miał absolutnie nic! Nic!
Idąc, wpadał na innych ludzi, nie widział ich. Dla niego mogli teraz właściwie nie istnieć. Mechanicznie chwycił jakąś zahipnotyzowaną dziewczynę i zaciągnął ją do swojego domu. Tak się składało że była niezwykle podobna do Lunaire. W zaciszy swojej rezydencji zatopił swoje smutki w jej ciepłym, ludzkim ciele, a potem ją zabił. Zadbał oczywiście żeby cierpiała. Ot, zwyczajny sposób na depresję.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴


Karta * Relacje * Korespondencja *


You see what power is - holding someone else's
fear in your hand and showing it to them!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Nie 15 Kwi - 9:06

Claire czuła się naprawdę fatalnie i to już nie przez wzgląd na to co usłyszała, lecz z powodu smutku, który sprowadziła na Vernera. Nawet jeśli w rzeczywistości właściwie nic nie zrobiła, czuła się odpowiedzialna za jego obecne przygnębienie, a co gorsza, nie miała pojęcia jak może się zrehabilitować. I przepraszał. Co za straszny dzień.
Caim już nigdy więcej nie zostanie upoważniony do przekroczenia progu ich miejsca zamieszkania, nawet teraz de facto się wprosił. Powinna była słuchać Vernera i nie patrzeć na Caim'a przychylniejszym okiem ani przez jedną sekundę... Claire ujęła (albo raczej starała się ująć) jego twarz w swoje drobne dłonie i jego słowa wywołały w niej zamęt. Szkarłatne łzy spływające z kącików jego oczu były dla niej prawdziwą katastrofą i nie umiała zebrać się w sobie, aby dać mu należytą odpowiedź. Chciała mieć rodzinę i chciała mieć Vernera, najlepiej byłoby, gdyby Verner był ojcem tejże rodziny. Zjeść ciastko i mieć ciastko. Głaskała go opuszkami kciuków po policzkach, między innymi ocierając jego krwawe łzy.
-To ja nie powinnam tak głupio okazywać swojej słabości, przepraszam. – wydukała zachrypniętym głosem. Chyba po raz pierwszy dotarło do niej to, że wtedy Verner nie pytał jej o zdanie. A jednak dopóki o tym nie pomyślała wcale jej to nie przeszkadzało.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Nie 15 Kwi - 9:38

Więc oboje czuli się fatalnie i oboje czuli, że to drugie czuje się fatalnie, co tylko nakręcało błędne koło i wzmagało wszechobecny fatalizm i smutek.
Brawo, Lambaer.
A Claire jeszcze nadal była kochana i próbowała go pocieszyć i wmówić mu, że wszystko w porządku.
Usta mu zadrżały i przylgnął ściślej do ukochanej.
-Przecież to normalne...to ten idiota... -jęknął, obejmując ją mocno i wtulając twarz w jej włosy.
-Jak tylko znajdę gdzieś jakąś sierotę, to przygarnę ją dla Ciebie. -postanowił z nagłą determinację, zapominając o tym, że wieczna ciemność i towarzystwo wiecznie zahipnotyzowanych ludzi to z pewnością doskonałe i rozwijające warunki do wychowywania dzieci.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Nie 15 Kwi - 16:05

Jakoś zrobiło się jej lepiej, gdy mogła się zatopić w jego ramionach i gdy poczuła jego twarz tuż przy swojej twarzy. Poruszyła się odrobinę niespokojnie, aż udało się jej wygodniej ułożyć na pościeli. Jej ukochany zaproponował coś, co brzmiało... No strasznie dziwnie. Claire zamrugała oczami z niedowierzania, i spojrzała na Vernera upewniając się, czy aby na pewno jest w dobrym stanie i wie co mówi. Dźwignęła się na ramionach i omiotła go zdziwionym wzrokiem.
-Przecież to dziecko by tu oślepło. Nie miałoby żadnych przyjaciół. Jak to sobie wyobrażasz? Chyba, że przeprowadzimy się do Głównego Królestwa. – zawyrokowała kategorycznie. Po co on to robił? Po co wzbudzał w niej złudną nadzieję, podczas gdy sama wiedziała, że to nie ma racji bytu?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Nie 15 Kwi - 16:09

Verner zamrugał. Sam uważał swój pomysł za doskonały, a wątpliwości i smutek Claire-za niedorzeczne.
-No nie, w Głównym Królestwie nie przepadają za wampirami, a w trakcie wojny to w ogóle byłoby tu niebezpiecznie. Przecież palilibyśmy dziecku świece... i przyjaźniłoby się z dorosłymi... a jakby już dorosło to byśmy je przemienili i wtedy miałoby już świetny wzrok! -zapewnił wesoło. Cóż za wspaniały plan i doskonałe warunki do rozwoju maleństwa!
Ucałował Claire w policzek na potwierdzenie powagi swoich słów.
-Prawda, że dobrze to obmyśliłem?

Objął ją i definitywnie kończąc na ów wieczór temat dziecka, rozpoczął namiętne pocałunki.
Gdy, po pieszczotach, leżeli już razem i spoglądali na siebie w zachwycie, Verner nabrał przekonania, że dla niej pojechałby nawet do tego Królestwa.
-Zgadzam się. -wymruczał jej nagle do ucha. -Jak znajdziesz dziecko, które moglibyśmy przygarnąć, możemy spędzić z nim pierwsze lata w Królestwie.

Po tym wyznaniu, spokojny psychicznie, spędził najbliższe dni na rozmowach z Claire o wampiryzmie i o tym, jak do twarzy jej w czerni, na wymianie oficjalnych listów z Ithelem Alwyn Owens'em i żałosnych listów z płaszczącym się Lambaerem i rozglądaniu się na mieście za pierścionkiem zaręczynowym. W końcu wybrał odpowiedni model i oddał do grawerunku. "V+C" powinno być gotowe już niedługo.

->miasto

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Nie 22 Kwi - 13:41

Verner wpadł do domu z dziwnym wyrazem twarzy.
-Claire, zapraszam Cię na spacer. -rzucił rozkazującym tonem, po czym zaczął... zmieniać koszulę.
I spodnie. Na te czarne, od garnituru.
I nakładać marynarkę, tak jakby to miałby być spacer do pieprzonej sali balowej.
-No, no, zbieraj się!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Nie 22 Kwi - 14:27

Słowa Vernera bardzo długo dźwięczały w uszach zdruzgotanej Claire. Był dla niej taki dobry.
Przemienił ją sobie, przygarnął ją sobie do siebie, chciał ją sobie poślubić i znaleźć jej dzieciątko do udawania, że byliby zupełnie normalnym małżeństwem gdyby nie to, że aby żyć musieli rzucać się innym do szyj. Jej zdaniem był dlań aż nadto dobry. Przesiedziała pod kołdrą zdumiewające dwa dni, po czym zdała sobie sprawę z tego, że długo nie jadła. Człowiek spożywający na co dzień kilka drobnych posiłków dziennie zastanawia się, czy taki kilkudniowy wampirzy post jest dobry czy niekoniecznie. Aby ukrócić wszelkie nadprogramowe rozważania na nieistotne tematy, kobieta postanowiła zająć się czymś konkretnym. Udała się więc (ponownie) do krawcowej i zakupiła kilka narzędzi oraz na wpół sprzedaną już belę jasnego materiału.
Prawdopodobnie szycie w ramach utajonego hobby, bez pobierania nauk u mistrzów tekstylnych, którzy wypuszczali spod swoich skrzydeł kolejnych mistrzów tekstylnych mogło być tu odbierane za szalenie wiejską, plebejską rozrywkę. Ale cóż ona mogła poradzić, że na wsi spędziła znaczną część swojego życia? Zaplanowała, że uszyje sobie koszulę nocną, naiwnie zastanawiając się, czy kiedykolwiek będzie miała szansę położyć się w niej w łóżku. Jeśli nie będzie w niej chodziła po domu. A Vernerowi uszyje koszulę, ale najpierw będzie musiała ściągnąć z niego miarę.
I tak oto przez następne dwa dni i dwie noce szyła, dziwiąc się niespodziewanie dużej prędkości i pewności w dłoniach. Najpierw samą koszulę, potem falbanki, potem koronki, potem plotła ozdobne węzełki, kwiatuszki, doszywała nowe warstwy...
Aż zastał ją Verner, który wleciał do mieszkania jak torpeda, dziwnie szybko przebierając odzienie.
Uniosła wysoko brwi słysząc propozycję, która zdała się jej być szalenie nurtującą.
-Na spacer? – spytała lekko zaskoczona, zwłaszcza tym jak gwałtownie się przebierał.
-No.. Dobrze. – uznała, i tym samym wstała sygnalizując, że już jest gotowa. Uśmiechnęła się do niego. Spacer to spacer.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sro 25 Kwi - 18:44

Verner i Claire wpadli do mieszkania rozchichotani niczym nastolatkowie na wagarach. Wszak zwagarowali właśnie z własnego wesela!
Wampir okręcił żonę wokół siebie i pocałował namiętnie.
-Jesteśmy małżeństwem! -obwieścił, jakby tego nie wiedziała, po czym usiadł na łóżku.
Spojrzał na ukochaną z mieszaniną niepewności, niecierpliwości i pożądania.
-Jesteś gotowa? W razie czego możemy jeszcze poczekać. -wszak i tak czekał długo, no i mieli przed sobą całą wieczność!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sro 25 Kwi - 20:25

Zapiszczała głośno, czując jak wiruje w powietrzu będąc w silnych ramionach jej najdroższego męża. Wyglądała prawie jak lalka, którą się bawił – mała i lekka. Na szczęście szybko rozwiał wszelkie złudzenia, bardzo namiętnie ją całując. I nie była mu ani trochę dłużna, a wręcz odplatała się z nawiązką, wszak jej dłoń powędrowała wprawnie pod frak mężczyzny, i przesunęła się wzdłuż jego pleców, powoli acz dobitnie, pozostawiając w nim znaczny niedosyt i apetyt na więcej.
-Napraaaawdę? – spytała, udając teatralnie zaskoczoną. Byli małżeństwem? No popaczcie! I całe szczęście. Usiadł na łóżku a ona spoglądała na niego spod kurtyny ciemnych rzęs zbliżając się powoli do ich – wspólnego od dziś – łoża. Czuła, jak cały kipi od pożądania, jak już ledwo od niego myśli, a on... Pytał się, czy nie chce zaczekać? Claire roześmiała się cicho acz perliście siadając mu na kolanach. Okrakiem. Niech na tę chwilę się nacieszy samą jej bliskością, bo zanim biedaczek poradzi sobie z suknią.
-Nie mogę się doczekać. – szepnęła już nieco rozpalona, zanim namiętnie przyssała się do jego ust... Prawą dłoń wplotła w jego idealnie ułożone włosy, psując mu fryzurę, lewą zaś wyjątkowo ochoczo zabrała się do pozbawiania go marynarki.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verner L. Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 315

Doświadczenie : 343

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sro 25 Kwi - 20:32

Odetchnął z ulgą, bowiem właśnie te słowa pragnął usłyszeć.
-Ja też. -podsumował arcyromantyczne wyznanie pożądania.
Przymknął oczy, składając na wargach żony kolejne pocałunki, potem zaś bez oporów dawał się jej rozbierać. Sam zaś chwycił ją mocno w wąziutkiej talii, zjeżdżając pocałunkami coraz niżej. Jego usta wprawnie muskały jej policzki, podbródek, szyję, aż wreszcie dekolt.
Delikatnie zabrał się do rozsznurowywania gorseciku sukni ślubnej, aż wreszcie uwolnił z białego materiału piersi Claire. Z czułością posunął dłonią po ich krągłościach, następnie zaś zaczął pieścić ustami sutki kobiety, chcąc doprowadzić ją do pierwszej rozkoszy.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Claire Griendstrom
avatar
Wilkołak
Profesja : Łowca
Liczba postów : 126

Doświadczenie : 135

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   Sro 25 Kwi - 21:02

Należy oddać Vernerowi honor i przyznać, że naprawdę niespodziewanie szybko sobie poradził z jej gorsetem. To wszystko było dla niej zupełnie nowym doświadczeniem, i to wcale nie dlatego, że była dziewicą, choć fakt faktem – seksu w swoim życiu nie uprawiała zbyt wiele, raz gwałt, na palcach jednej ręki można by było wyliczyć wszystkie „razy” do których doszło w wyniku jej skrajnej nędzy i konieczności natychmiastowego zdobycia określonej sumy gotówki. Wspaniale, nie?
Zadrżała już pod dotykiem jego wielkich dłoni ułożonych na jej talii, wszak ów dotyk był jedynie obietnicą czekających na nich, przyszłych uniesień. Bardzo zdziwiła ją myśl o tym, jak jej wampirze ciało było wrażliwe na każdą taką interakcję, zaczęła się wręcz bać, że Verner będzie jej sprawiał tyle przyjemności, że rozkosz ją obezwładni i nie będzie mogła odwdzięczyć się w porównywalny sposób, co w pewnym stopniu znalazło swoje uzasadnienie gdy dobrał się do jej piersi. Kobieta jęknęła cichutko odchylając głowę do tyłu, jednakże starała się nie zapomnieć zanadto, i myśleć nad jakąś gorącą niespodzianką dla jej lubego...
I tym samym niespodziewanie drapieżnie do niego doskoczyła, całując go bardzo gorąco, a gdy tylko wysunęły się jej kły, lekko go przygryzła. I ups, chyba będzie mały problem z powrotem na imprezę, gdyż Claire właśnie rozerwała mu koszulę od fraka i – na szczęście humanitarniej – zaczęła rozprawiać się z jego spodniami.
Cicha woda brzegi rwie.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Claire de Lune



Karta Postaci + Relacje + Listy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom   

Powrót do góry Go down
 

Verner Lucius Griendstrom i Claire Griendstrom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

 Similar topics

-
» Claire Atterbury
» Claire Meminger
» Lucius Castayne
» Lucius Malfoy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  :: Pola Mgieł :: Miasto Avraire :: Dzielnica Mieszkalna-