IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Brzeg Rozbitków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Septyenna Iola Leuvardêen
avatar
Potomek smoka
Profesja : Mag
Liczba postów : 368

Doświadczenie : 246

PisanieTemat: Brzeg Rozbitków   Wto 6 Mar - 15:52

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.lastfm.pl/user/Ylarie
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Wto 19 Mar - 17:07

Morze było dziś spokojne, a dzień potwornie nudny. Statek sunął po wodzie, słońce przypiekało niemiłosiernie, w pobliżu nie było nikogo, z kim dałoby się skrzyżować szable. Ta cała monotonia nie przekonywała piratów, dlatego postanowili poszukać rozrywki w przybrzeżnej tawernie.
Nyven nie przekonał się, czy ją tam znaleźli, gdyż oddalił się w stronę brzegu rozbitków. W tym miejscu było na pewno mniej szans na spotkanie kogokolwiek, za to złoto chętniej wpadało do mieszka, niż z niego uciekało. Z małym zestawem egzotycznych ziółek i prochów dotarł na znajomy brzeg. Osobliwa okolica, śmierdząca drewnem ze zniszczonych łódek i solą. Pirat nie przepadał za tym krajobrazem, nie wspominając o atmosferze, przepełnionej nudą i spokojem. Oczywiście tylko wtedy, kiedy nikt się tu nie rozbijał, a wyglądało na to, że w ostatnim czasie szalup nie znosiło na brzeg rozbitków. Szkoda, nie było czego przeszukiwać!
Sheogorath kopnął kamień, splunął i oparł się o nagrzaną skałę.

//możesz sobie wyobrazić że ten wstęp nie jest nudny!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zina Lacroix
avatar
Wilkołak
Profesja : Kurtyzana
Liczba postów : 213

Doświadczenie : 13

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Pią 29 Mar - 20:31

Zina nie była zbyt zajęta od kiedy zamknęli jej burdel. Wręcz przeciwnie - miała nieograniczone zasoby wolnego czasu, które pozwalały jej na szlajanie się po nawet najdalszych zakątkach Elionu. Dzisiaj wybrała sobie Wybrzeże Koralowe - morze przypominało jej o starym kochanku, którego tak trudno jej było wyrzucić z pamięci.
Szła powoli, pociągając nogami, wzdłuż piaszczystego brzegu. Była zamyślona i nosiła głowę gdzieś hen wysoko w chmurach. Jednak nie mogła nie zauważyć jakieś postaci opartej o skałę. był to mężczyzna. Z tego co zdołała wypatrzyć - całkiem przystojny.
Zastanawiało ją tylko co on też może robić w tak odludnym miejscu jak to tutaj. Kopnęła jakiś kamień, który potoczył się pod jego stopy.
Byli tu sami, na tej plaży. Zina bała się, ale tylko trochę. W końcu - w każdej chwili mogła zamienić się w wilkołaka i rozszarpać go na strzępy. I nakarmić nim rybki, tak.


∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Blowjob is better than no job.
.

Zinka * Compagnie * Korespondencja * Plecak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Pią 29 Mar - 21:46

Nyven zazwyczaj nie wkurzał się bez powodu. Teraz jednak miał do tego pełne prawo, jako że taki powód dostał. Jedną z rzeczy, które potwornie irytowały pirata, była ignorancja i niesłowność. Tego dnia zetknął się z nimi, czekając na swojego klienta, mającego dostarczyć mu trochę złota. Po elfie jednak nie było śladu.
Sheogorath spędził dwie godziny, z irytacją rozkopując gorący piach wokół siebie i plując na niego co jakiś czas. Obiecał sobie, że za chwilę wróci do tawerny i będzie pił razem z resztą piratów, jednak w tej chwili jedynym, na co miał ochotę, było znalezienie tego nadzianego bufona, który śmiał marnować jego czas i przystawienie mu sztyletu do gładkiej szyi.
Miał już się zbierać, kiedy nieduży kamień zatrzymał się przy jego stopach. Podniósł głowę i spojrzał na kobietę, która pojawiła się nie wiadomo skąd, ani kiedy. Zlustrował ją wzrokiem i splunął jeszcze raz na piach.
- Jesteś od tego elfa? - zapytał, raczej nie siląc się na miły ton. Nie wyglądała na elfkę, ale kto by tam wiedział, zawsze mogli mieć swoje niewolnice. Ten przecież był bogaty.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zina Lacroix
avatar
Wilkołak
Profesja : Kurtyzana
Liczba postów : 213

Doświadczenie : 13

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Pią 29 Mar - 21:59

Zina spojrzała na obcego bez krzty zrozumienia. Elfa? Jakiego elfa? Nic nie wiedziała o żadnych elfach. Czemu by miała wiedzieć? Och.
Przekrzywiła głowę i ostrożnie cofnęła się o dwa kroki do tyłu. Mężczyzna nie wyglądał na miłego. A wręcz przeciwnie - wydawał jej się być całkiem agresywny i nieprzewidywalny. Biedna Zina, nie miała dość oleju w głowie i nie wiedziała co by miała zrobić. Powinna zacząć zaprzeczać? A może zacznie udawać, że doskonale wie o czym on mówi? A może, co by było bardzo zabawne, obróci się na pięcie i po prostu stąd odejdzie?
- Nie. - powiedziała tylko, zakładając włosy za ucho. - Jestem od Słodyczka, z Głównego Królestwa. - Ciekawe czy on w ogóle wiedział kim jest Słodyczek? Och, pewnie nie! Nie wyglądał na typa co to chodzi do burdeli. - On nie jest elfem. - dodała jeszcze dla ścisłości.
A jako że czuła się wyjątkowo wspaniałomyślnie, zapytała jeszcze:
- A czekasz na kogoś? Na tego elfa?
Brawo, wygrywasz wszystko za bycie tak zmyślną, Zinka!

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Blowjob is better than no job.
.

Zinka * Compagnie * Korespondencja * Plecak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Sob 30 Mar - 9:36

No ładnie, złość dziwnie szybko mu przeszła, kiedy zobaczył jak nieznajoma cofa się dwa kroki do tyłu, najwyraźniej przestraszona. W pierwszym momencie stwierdził, że musi być bardzo strachliwa, skoro do odwrotu zmusiło ją jedynie warkliwe pytanie, wyraźnie wskazujące, na kogo złości się pytający. Roześmiał się szczerze i skłonił po pas.
- Słodyczka? - zapytał skołowany. Nie znał Słodyczka. Nie miał nawet pojęcia kim jest, wszak mógł być nawet piratem, choć tego zapewne już by skojarzył. Zastanowił się chwilę. - Nie znam go - rzekł w końcu, nie spuszczając wilkołaczycy z oczu, jednak nie podchodząc bliżej. Uciekłaby gdzie pieprz rośnie, a tak miał jeszcze jakiekolwiek szanse na ubicie interesu.
Chociaż, wróć, nie do końca. Blondynka nie wyglądała na bogatą, to po pierwsze. Nie sprawiała też wrażenia osoby, która mogłaby kupić sobie jakieś egzotyczne ziółka.
- Czekałem - uznał po chwili, przypatrując się jej. Uznał jej przybycie za trochę podejrzane, na brzegu rozbitków nie pojawiały się tłumy, ba, większość wręcz unikała tych okolic.
- Co tu robisz? - zapytał w końcu, opierając się znów o skałę.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zina Lacroix
avatar
Wilkołak
Profesja : Kurtyzana
Liczba postów : 213

Doświadczenie : 13

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Sob 30 Mar - 10:05

Czyli nie zna Słodyczka, czyli nie bywa w burdelach. A przynajmniej w burdelach w Głównym Królestwie. Zina, w swojej ignorancji, uważała że jej alfons był na tyle znany, że każdy dziwkarz w królestwach przynajmniej powinien o nim słyszeć.
- Słodyczek z Różowego Buduaru. - dodała trochę pytającym tonem. Jednak na twarzy nieznajomego wciąż nie znajdowała zrozumienia - Jakbyś o nim słyszał, to byś już wiedział o kim mówię. - wydęła usta. Cóż za ignorant!
I właśnie co ona tu robiła? Przyszła. Na spacer. Och, ale kto chodzi na takie długie spacery? Czy ten tutaj by uwierzył? A czy to ważne? Przecież to nie ma znaczenia. Mogłaby nawet powiedzieć, że jest morską syrenę i temu tutaj nic do tego, o!
- Może też na kogoś czekam? - zapytała zaczepnie. Mały flirt jeszcze nikomu nie zaszkodził. - Może jestem piratem? - i imperatorem Elionu, tak to chyba szło? - Boisz się?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Blowjob is better than no job.
.

Zinka * Compagnie * Korespondencja * Plecak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Sob 30 Mar - 15:58

Ależ skąd, burdele odwiedzał. Z tą różnicą, że nadmorskie, ewentualnie w Silveredd, jeśli musiał coś tam załatwić. Wtedy jednak zwykle trafiał na Visenyę, która zastępowała mu każdy burdel, sprawując się lepiej niż niejedna kurtyzana.
- Ach, burdel - wywnioskował jakże elokwentnie, nad wyraz szybko oraz zrozumiale. W sumie, jakby nie patrzeć, rzeczywiście mogła być dziwką. Tak samo jak bardzo dobrze zakamuflowaną złodziejką. Ewentualnie kurtyzaną-zabójcą. Czemu nie? Skoro on był ignorantem, nie znając Słodyczka...
- Zdecydowanie. Może właśnie na Słodyczka? - zapytał, naśladując jej zaczepny ton. Skoro chciała sobie tak pogrywać (i zapewne uśpić jego czujność) to proszę bardzo, on się jednak nabrać nie da.
Na wzmiankę o piractwie nie wytrzymał i znowu wybuchnął, głośniejszym tym razem, śmiechem. Spojrzał uważnie na dziewczynę raz jeszcze, wyobrażając ją sobie w roli piratki, z szablą i złośliwym uśmiechem, przez co musiał się uspakajać odrobinę dłużej.
- Tak - odrzekł w końcu, robiąc poważną minę i przybierając odpowiedni ton. Tak się złożyło, że jego szafirowy smok akurat w czas postanowił wylądować na starej, zbutwiałej łodzi. Szalupa nie była stworzona do takich ciężarów, a w obecnym stanie po prostu runęła, robiąc sporo hałasu. - On też - wyszczerzył się, pokazując głową na smoka, który grzebał w stercie drewna, szukając jakichś skarbów.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zina Lacroix
avatar
Wilkołak
Profesja : Kurtyzana
Liczba postów : 213

Doświadczenie : 13

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Sob 30 Mar - 16:40

To że mężczyzna się śmiał wcale jej nie odpowiadało. Była poważna! Co w niej takiego zabawnego, hę? Przekrzywiła głowę bez zrozumienia. I już chciała powiedzieć, żeby zamknął dziób i wyskakiwał z portek kasy, bo ona nie żartuje i naprawdę, naprawdę jest piratem i rozszarpie go na kawałeczki, gdy na plaży pojawił się smok.
Och.
Spojrzała na niego z zainteresowaniem. Chyba nigdy żadnego nie widziała z bliska. Ciekawe czy jakby do niego podeszła, to czy by jej oderwał głowę? Nogę może albo co innego? I by nie mogła już pracować, bo kto to widział - dziwka-kadłubek. Przecież to karykaturalne. Gorsze nawet od dziwki-wilkołaczki.
- O proszę. - powiedziała po pierwszym szoku - Teraz cię chyba nie okradnę, prawda? Z resztą - ściszyła głos do teatralnego szeptu i pochyliła się trochę w kierunku pirata - Wcale nie jestem piratem, ale nikomu nie mów! - przyłożyła palec do ust w geście milczenia. - Jestem... - udawała że się zastanawia - Jestem wilkołakiem! Ale to też tajemnica. Słodyczek nie może się dowiedzieć, bo mnie wywali na zbity pysk.
Nie żeby już wywalił.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Blowjob is better than no job.
.

Zinka * Compagnie * Korespondencja * Plecak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Pon 1 Kwi - 9:40

Szkoda, mógł poczekać, gdyż bardzo chętnie usłyszałby groźby nieznajomej! Zazwyczaj to Nyven mówił o wyskakiwaniu z kasy. Na przykład takim elfom, które nie pojawiały się na umówionych schadzkach, mających pomóc w podreperowaniu stanu mieszka. Świecącego pustkami, warto wspomnieć. Zaczął nawet oceniać, czy owa istotka, tak strachliwa, nie ma przy sobie kilku monet. Nie był zbyt dobrym złodziejem, a teraz nie miał najmniejszej szansy na na cichą kradzież. Zostawało więc zastraszenie, choć zwykle wolał z kobietami romansować, niż je straszyć. Cóż, w każdym razie odłożył swoje rozmyślania o złocie na później.
Zaskoczyła go nieco swym wyznaniem. Nie wyglądała na wilkołaczycę, raczej na potulną ludzką kobietę, która zawieruszyła się i trafiła na brzeg rozbitków z burdelu.
- Ach, szkoda, bo to ja jestem piratem - rzucił od niechcenia, podpierając się łokciem o skałę, aby za chwilę odepchnąć się od niej i szybko podejść bliżej. - Wilkołakiem, mówisz? - szepnął, uśmiechając się nieco złośliwie. Chwila zastanowienia w jej wypowiedzi sprawiła, że Sheogorath zupełnie nie miał pojęcia, co myśleć. Piratem nie była, ale rasa to sprawa wątpliwa, zdarzają się przecież różne przypadki. Uznał, ze najodpowiedniej będzie ciągnąć owy wątek dalej. - Żądnym krwi? - zapytał, najpierw marszcząc brwi, potem zaś wysoko je unosząc. - Jeśli stanowisz zagrożenie, nie dziwię mu się - stwierdził poważnie, kombinując jak odebrać jej złoto.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zina Lacroix
avatar
Wilkołak
Profesja : Kurtyzana
Liczba postów : 213

Doświadczenie : 13

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Pon 1 Kwi - 13:16

Zina wyszczerzyła zęby w wilczym geście i potem równie szeroko się uśmiechnęła.
- Czy istnieją inne wilkołaki, niż takie żądne krwi? - zapytała retorycznie i w końcu odważyła się aby podejść bliżej do mężczyzny. Na odległość wyciągniętego ramienia. - Dzień bez wina i rozlewu krwi i tak dalej i tak dalej... - przewróciła oczami. - Nie ma innej opcji, więc może lepiej już zacznij uciekać? - zaśmiała się. Jej groźby brzmiały wręcz karykaturalnie. Miała niecały metr sześćdziesiąt i posturę dziesięciolatki.
Och, więc pan-od-smoków był piratem? Ciekawe! Myślała że ci którzy dosiadają tych ogromnych jaszczurek są raczej magami i mędrcami niż pospolitymi bandytami. Że to poniżej ich godności i w ogóle.
- Czy twoja jaszczurka mieści się na statku? - zapytała może trochę bezczelnie i skrzyżowała ramiona na piersiach. - No.. A może smok to nie jedyne co masz takie wielkie? - Zachichotała. Miała na mysli oczywiście okręt!
Zina ubrana była w lekką jasną sukienkę do kostek, a przy pasku miała przytroczoną malutką skórzaną sakiewkę, która cichutko brzęczała przy każdym jej ruchu. Nie było tam wiele złota - przy dobrych wiatrach może dziesięć sztuk. Warto się wysilać dla takiej sumy?

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Blowjob is better than no job.
.

Zinka * Compagnie * Korespondencja * Plecak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   Wto 2 Kwi - 11:33

He, no jasne że istniały, jeśli dobrze przyglądać się światu, można było znaleźć i potulne wilkołaki. Zdarzały się nawet takie, które wypierały się swojej rasy i brzydziły umiejętnością przemiany, z czego Nyvenowi zdarzało się podśmiewać.
- Uch - powiedział teatralnie, udając że ociera pot z czoła. Oczywiście ze stresu. Strachu. - Chyba powinienem stanąć nieco dalej. Moje szanse ucieczki trochę wzrosną. Chyba że, idąc w stronę wyjścia pokojowego, weźmiemy pod uwagę ten dzień bez wina. Rozlew krwi wolałbym sobie darować, ale możemy dołączyć do reszty strachliwych piratów, oblegających karczmę - zaproponował, sam nie do końca wiedząc po co. Coś cicho szeptało mu do ucha, że w zatłoczonym i ciemnym miejscu łatwiej będzie dobrać się do mieszka. Nie wiedział, ile może tam mieć, jednak "Słodyczek", "Główne Królestwo" oraz sama nazwa "Różowy Buduar" kojarzyły mu się z przepychem i sporą ilością złota. Zresztą, warto było nawet dla dziesięciu monet. Nawet gdyby ze wszystkiego wyniknął pojedynek, bardzo chętnie powalczyłby z wilkołakiem. Albo po prostu zmylił ludzką kobietę dwoma machnięciami szabli, zwinął mieszek i zwiał. Zapewne do karczmy.
Ach, te stereotypy. Co prawda nieczęsto zdarzał się śmiałek, latający na jaszczurce, który decydował się na piractwo. Cóż jednak poradzić, Nyven od dziecka biegał z drewnianą szablą po Caerden, strasząc mieszkańców. Powołanie!
- Powiedzmy że w moim świecie wszystko jest wielkie - powiedział, poruszając brwiami. Miał prawo być bezczelny, skoro sam był owej bezczelności odbiorcą.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Brzeg Rozbitków   

Powrót do góry Go down
 

Brzeg Rozbitków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Prawy brzeg rzeki
» Brzeg
» Brzeg jeziora
» Zachodni brzeg jeziora
» Lewy brzeg rzeki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  :: Tereny Wolne :: Morze Stalowe :: Wybrzeże Koralowe-