IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sala Tronowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Septyenna Iola Leuvardêen
avatar
Potomek smoka
Profesja : Mag
Liczba postów : 368

Doświadczenie : 246

PisanieTemat: Sala Tronowa   Nie 4 Mar - 10:49


☼  SALA TRONOWA  ☼





Sala Tronowa znajduje się w centralnej część zamku. Stąd władca Elion wydaje rozkazy, mianuje, ustanawia prawa i wypełnia większość swoich obowiązków. Miejsce zawsze dobrze strzeżone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.lastfm.pl/user/Ylarie
Mistrz Gry
avatar
Nie dotyczy
Liczba postów : 104

Doświadczenie : 80

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob 9 Mar - 14:05



Pogrzeb krola


Królestwo Elion po raz kolejny pogrążyło się w żałobie po zmarłym królu, jednak tym razem przyczyna śmierci była jasna - Theodor Dobry został zamordowany. Fala plotek, która rozchodziła się bardzo szybko w całym Elionie, a także poza jego granicami, zesłała pewnemu mądremu i znanemu człowiekowi pomysł. Zakładał on tymczasowy pokój, aby w spokojnej i przyzwoitej atmosferze uczcić śmierć wspaniałego władcy. Osobisty doradca króla, mający wiele szczęścia, co pomogło mu przeżyć, rozesłał wiadomości do przywódców wszystkich ras. W każdym liście wyjaśnił sytuację, podkreślił, że królobójcy nie odnaleziono, poinformował o swoim pomyśle oraz serdecznie zaprosił na uroczysty pogrzeb.
Każdy władca wyznaczył delegację, mającą przebywać razem z nim w głównym królestwie. Czas pobytu nie był określony, jednak zakładano, że będzie on wynosił około dwóch lub trzech tygodni, w ciągu których zakazano jakichkolwiek walk pomiędzy rasami.
Był to więc czas idealny na poznanie teoretycznych wrogów i kontemplację na temat władzy. Każdy deklarował swą neutralność, jednak osobiste odczucia pozostawały ukryte. Nic dziwnego, że niekiedy dawało się wyczuć podejrzenia i wątpliwości.

***

Na sam początek wszyscy goście zostali zaproszeni do sali tronowej, gdzie doradca zmarłego króla wygłosił długie przemówienie. Pomieszczenie udekorowano czarnymi akcentami, pozostawiając też herb zamordowanego. W ławach po obu stronach sali było wystarczająco miejsca dla wszystkich, każdy zainteresowany mógł też powiedzieć kilka słów na temat Theodora Dobrego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Myrcella Ellyrien
avatar
Elf
Profesja : Ogólna
Liczba postów : 77

Doświadczenie : 21

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob 9 Mar - 17:21

To był bardzo mierny poranek. Obudzono ją o parę godzin za wcześnie (choć definitywnie zakazanym było budzić ją wczesnym rankiem), gdy jej głowa wciąż uraczona była mgłą pozostawioną przez alkohol. Stanowczo niezbyt przytomnie i absolutnie bez uśmiechu na ustach, przyjęła wiadomość o nadchodzącej godzinie wyjazdu. Wielkie królestwo i pogrzeb najwyraźniej nie mogło czekać. Ach, co za życie. Podróż była długa, męcząca i pełna postojów. Jakże palące było pragnienie! Bogom dzięki za Elengardzkie wino, które zabrała ze sobą. Gdy Myrcella dotarła na tereny zamkowe, daleko za sobą miała piekielnie złe poranne samopoczucie, jak i trzeźwy umysł.
W jednym z pokoi przyodziała ciemno granatową suknię, przygotowaną na tą okazję. Poprawiono jej także włosy, by te, co wynikiem długiej podróży, nie wyglądały jakby jakby cały dzień skakała pod drzewach i tarzała się w trawie. A jakże jej oczy żywo błyszczały! I znów wyglądała pięknie, choć umysł mocno zmroczony już miała.
Przemówienie było nudne, tak bardzo starała się słuchać cóż takiego do powiedzenia miał doradca zabitego króla, acz szybko zrezygnowała z tego pomysłu. Zajęła się powolnym sączeniem trunku ze swego złotego kielicha, kiedy pod stołem wybijała stopą jedną z melodii, którą ostatnio usłyszała. Jak nazywał się ten bard? A przemówienia szły na przód, teraz poszczególni goście uznali, za wskazane, rzec parę słów na temat Theodora Dobrego. Gorączkowo zaczęła zastanawiać się nad sytuacjami, w których rozmawiała z owym władcą i jakie wywarł na niej właściwie wrażenie. Był sztywny, poważny, i to tyle na myśl jej przyszło.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nothing is real or a lie; it all depends on the color of the glass you're looking through. A lie can be halfway round the world before the truth has got its boots on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evrille Estariol
avatar
Potomek smoka
Profesja : Łowca
Liczba postów : 16

Doświadczenie : 19

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Sob 9 Mar - 23:43

Zaskoczyło mnie, że ten dzień nadszedł tak szybko, no ale cóż, bywa tak, że ludzie nie zauważają upływu czasu, gdy są zajęci swoimi sprawami. Albo, jak w moim przypadku, sprawami innych. Taka praca, choć czasem opłacalna. W sumie do delegacji na pogrzeb dostałam się jedynie dlatego, że byłam niegdyś gońcem pani Var'dael. Co również było nieco niebezpieczne, gdyż pewne rozkazy nie mogły dostać się w niepowołane ręce i musiałam je zapamiętać z dokładnością co do jednego słowa. A i to nie było łatwe.
W każdym razie obudziłam się nieco wcześniej, spakowałam rzeczy w juki siodła Yrrena i po skromnym śniadaniu wyruszyliśmy. Dzień był słoneczny, pogoda zupełnie nie przypominała dnia pogrzebowego. Leciało się wygodnie i przyjemnie, wiała lekka, pobudzająca lepiej niż zimna woda bryza. Zatrzymywaliśmy się na kilka postojów, by coś zjeść i dać odpocząć smoczym skrzydłom, ale w końcu dotarliśmy do zamku.
Miałam spać w ogromnej komnacie, nieco przytłaczającej rozmiarami. Od razu wiedziałam że nie będę w niej przebywać częściej niż to konieczne. Przebrałam się w nieco elegantszy strój, poprawiłam rozwiane włosy, splatając je w warkocz związany wstążką. Pod gorsetem ukryłam sztylet. Nigdy nic nie wiadomo.
Nawet nie starałam się słuchać doradcy króla. Jakoś nieszczególnie interesowały mnie minione losy państwa i to jak to teraz musimy się trzymać razem i w ogóle. Zapatrzyłam się przed siebie i starałam się sprawić by stojący przede mną kielich z winem zaczął lewitować, choć na ułamek cala nad stołem. Niestety, nie byłam Qui'nem, nie miałam predyspozycji na maga...
Przemówienie się skończyło, i nagle wszyscy chcieli coś powiedzieć na temat zabitego króla. Ups... szkoda że go nie znam. Masz przerąbane. Wiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zina Lacroix
avatar
Wilkołak
Profesja : Kurtyzana
Liczba postów : 213

Doświadczenie : 13

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie 10 Mar - 11:21

Zina również się pojawiła. Czemu nie? Powiedziane było, że przyjść może każdy; niezależnie od pozycji społecznej czy rasy. Więc chyba nikomu nie będzie przeszkadzać wilkołacza prostytutka? Bardzo mała (i niezajmująca zbyt wiele miejsca!) wilkołacza prostytutka należy dodać.
Z resztą - na uroczystości żałobnej pojawili się dosłownie wszyscy, więc i panna Lacroix nie omieszkała zaszczycić sali tronowej swoją obecnością. Cóż za możliwości rozwoju kariery! Jak komuś wpadnie w oku, to może zostać utrzymanką i wtedy będzie mogła pomachać na do widzenia śmierdzącym burdelom, w których do tej pory zarabiała na życie. Albo i nie.
Weszła i teatralnym gestem otarła łzy z kącików oczu. Udawała, że naprawdę ją obeszła śmierć tego starego pierdoły, że go żałuje i że nosi po nim żałobę. Ach! Cóż to był za człowiek! Już takich się nie spotyka! Za każdym razem, gdy ktoś opowiadał jakąś historię z nim związaną, zanosiła się jeszcze głośniejszym szlochem. Podziwiała swoje zdolności aktorskie.
Znad chusteczki poszukiwała jakiś bogatych dżentelmenów, którzy by potrzebowali pocieszenia w tej okropnej chwili. Nie wiedziała po czym ich rozpoznać, ale postanowiła zaufać swojemu instynktowi.
Który póki co milczał. No cóż.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Blowjob is better than no job.
.

Zinka * Compagnie * Korespondencja * Plecak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhaenys Lea Var'dael
avatar
Potomek smoka
Profesja : Łowca
Liczba postów : 98

Doświadczenie : 26

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie 10 Mar - 16:53

Pogrzeb króla okazał się idealną okazją do trwonienia cennego czasu w królestwie Elion. Rhaenys nie miała na co narzekać, przecież oznaczało to zwolnienie z wielu obowiązków dotyczących wojny, przynajmniej od tej oficjalnej, mało przyjemnej strony. Knuć i spiskować mogła dalej, tylko trochę ciszej, gdyż nie była na swoich ziemiach, oraz uważniej, bo było tu jeszcze więcej ciekawskich i gumowych uszu niż w Silveredd. Ze swoją delegacją, strażą oraz ukochanymi dziećmi wyruszyła na uroczystość wcześnie rano, aby przed samym pogrzebem zdążyć ulokować się w swojej komnacie. Mieli trochę czasu na zapoznanie się z najbliższą okolicą, ale niestety był on ograniczony, w końcu trzeba było udać się do sali tronowej.
Razem z Visenyą (jak to odmieniać) pojawiły się na miejscu tuż przed rozpoczęciem najnudniejszej części - przemówienia.
Rhae nigdy nie lubiła wystąpień, które nie robiły na niej większego wrażenia. Zdanie w sprawie rządów Theodora Dobrego wyrobiła sobie dosyć dawno, a opierało się ono na tym, że był po prostu zbyt dobry. Prędzej czy później ktoś musiał położyć łapska na jego koronie, choć wyszło mu to gorzej, niż się spodziewała. Królobójca nie przyznał się, a całe Elion postanowiło zdobyć wolny tron. Gorzej, że istnieli jeszcze ludzie, którzy pilnowali ogólnego porządku.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Rhaenys Lea Var'Dael
Nie pomyl nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
RhaeRelacjeListyRhoynar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Visenya Var'dael
avatar
Potomek smoka
Profesja : Złodziej
Liczba postów : 35

Doświadczenie : 27

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie 10 Mar - 17:37

Wizja nieodwracalnego stracenia czasu na pogrzeb "najwspanialszego, najwyrozumialszego, najsympatyczniejszego, najdoskonalszego, najskromniejszego... (i tak dalej)" władcy wszechczasów wisiała nad Visenyą jak miecz Damoklesa. Doskonale wiedziała, że zarówno ona jak i jej matka (która zresztą podzielała pogląd swojej córki na całe to wydarzenie) po prostu muszą tu być. Nie wymieniając nawet z imienia jej synów, którzy podeszli do sprawy „prawie” tak obowiązkowo jak one. Dziewczyna umierała z zazdrości na myśl o tym, że jej bracia marnowali swój czas gdzie indziej.
Rhaenys i Visenya przemierzały salę tronową ramię w ramię, chętnie kryjąc swój znudzony wzrok poprzez obserwowanie posadzki. Odziane w skromne stroje żałobne wyglądały dość niecodziennie, tego typu ubiór nijak przystawał do ubrań, które zwykły nosić w innych okolicznościach.
-I to ma być powód do smutku? – mruknęła zażenowana do matki już po jakimś czasie maszerowania poprzez sporych rozmiarów pomieszczenie wypełnione sztucznie smutnymi ludźmi i innymi stworzeniami. Zarżnęli go, to go zarżnęli.
Nie żeby każdy z nich tylko czekał na taki obrót wydarzeń, od teraz wojna WRESZCIE będzie toczyła się w rytm ruchów silniejszych, na przykład potomków smoków.
Kobiety zbliżyły się do zgromadzonych żałobników, by „jednoczyć się z nimi w cierpieniu”. Visenya rozglądała się niespiesznie zastanawiając się nad tym, czy inne znaczące postacie raczyły znaleźć czas na to epokowe wydarzenie, czy też wykazały się większą dozą rozsądku i właśnie tworzą sekretne plany wojenne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhaenys Lea Var'dael
avatar
Potomek smoka
Profesja : Łowca
Liczba postów : 98

Doświadczenie : 26

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   Nie 10 Mar - 21:12

Szczerze powiedziawszy, Rhaenys także wolałaby przebywać w innym miejscu. Te wszystkie kondolencje, szczere słowa uznania dla zmarłego, gdybanie i cała żałoba pozbawiły potomkinię chęci do knucia. Nie miała najmniejszej ochoty do wymyślania planów, które umożliwiłyby jej zdobycie tronu, a już na pewno nie w tym czasie. Każdy miałby argument przeciwko niej - naruszyła czas spokoju i wspomnień o Theodorze.
Mimo udawanej powagi, przywódczyni nie mogła powstrzymać się przed uwagami, które wymieniała z Visenyą przez jakiś czas. Było tu mnóstwo dziwnych postaci, które aż się prosiły o adekwatny komentarz półszeptem! Jednakże co dobre, kończy się szybko, a więc i tym zdążyła się znudzić. Przeprosiła więc córkę i podeszła wolnym krokiem w miejsce, gdzie każdy wygłaszał swe refleksje na ten sam temat. Stanęła obok aktualnego mówcy, którego wams praktycznie pękał w szwach, wpatrując się w niego z poważną miną. Mężczyzna ostatecznie uległ presji, zakończył, wplatając w swą wypowiedź kilka wyjąkanych słówek i ukłonił się Rhaenys, ustępując jej miejsca.
Kobieta uniosła głowę, prezentując się bardzo żałobnie w swej prostej, czarnej sukni, ozdabianej nieco jaśniejszymi koronkami. Spojrzała na obecnych.
- Jak już wszyscy wiemy - podkreśliła na rozpoczęciu - zmarł nasz idealny król, Theodor Dobry. Znanym jest fakt, że przyczynił się do rozwoju królestwa pod wieloma aspektami, działając zawsze sprawiedliwie i dla dobra wszystkich mieszkańców, niezależnie od rasy czy profesji. Chciałabym złożyć kondolencje rodzinie oraz wszystkim bliskim króla Theodora oraz wyrazić swój żal. Pragnę też zaproponować wspólne wyjście do karczmy, aby wznieść uroczysty toast za Jego Miłość i liczę na to, że moja propozycja przypadnie do gustu wam, obecnym tu, żałobnikom - zakończyła.

//idźmy do karczmy, bo stypy są nudne! Zapraszamy wszystkich do Zielonej Karczmy.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Rhaenys Lea Var'Dael
Nie pomyl nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
RhaeRelacjeListyRhoynar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Sala Tronowa   

Powrót do góry Go down
 

Sala Tronowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Neuschwanstein - Sala Tronowa
» Sala tronowa
» Sala tronowa
» Sala Tronowa
» Sala Tronowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  :: Główne Królestwo :: Tereny Zamkowe-