IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Główna ścieżka w lesie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Reinmar von Bielau
avatar
Człowiek
Profesja : Wojownik
Liczba postów : 63

Doświadczenie : 54

PisanieTemat: Re: Główna ścieżka w lesie   Nie 24 Mar - 17:06

Tryskająca krew zbrukała śnieżną biel śniegu zalegającego na ścieżce. Z ust władcy ludzi dobyło się ciężkie sapnięcie, gdy wilcze kły po raz kolejny zatopiły się w jego łydce. Całe szczęście kolejny cios i strzała elfki pozbawiły nadnaturalnie wytrzymałą bestię żywota.
Ból w łydce chwilowo tłumiła adrenalina. Mimo to, Reinmar doskonale wiedział, że rany nie wolno lekceważyć, a dalsza walka stawała się coraz trudniejsza.
W ciągu ułamka sekundy podjął decyzję. Odstraszyć i okaleczyć bestię atakującą elfkę, po czym - korzystając z coraz silniejszej zamieci - wymknąć się do opuszczonej chaty, która znajdowała się niedaleko.
Zacisnął mocno zęby, wykrzywiając zbrukaną wilczą krwią twarz w brzydkim grymasie. Zrobił wykrok, opierając ciężar ciała na zdrowej nodze i machnął mieczem. Trzymana oburącz klinga celowała w łapy wilka atakującego Lore'lhin. Zamiarem Reinmara było pokiereszować kończyny bestii, by uniemożliwić jej pościg i dalszą walkę.

- Czas brać nogi za pas, Edhel! - wydyszał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lorë'Lhin
avatar
Elf
Profesja : Łowca
Liczba postów : 74

Doświadczenie : 67

PisanieTemat: Re: Główna ścieżka w lesie   Nie 24 Mar - 17:37

Udało jej się stłumić okrzyk do zduszonego syknięcia, kiedy bestia wbiła jej się ostrymi kłami w ramię. Bóg jednak istniał. Bo jak się okazało, Wilk zaplątał się w kaptur i lekkie futro narzucone na jej ramiona, przez co poranił ją mniej dotkliwie. Co nie znaczyło, ze bolało mniej. Rwało jak przy polewaniu kwasem rozognioną ranę. Nie musiała też chyba wspominać, ze nie przepadała za wszelkimi zwierzętami z rodziny wilkowatych? Przyłożyła wszelkich starań żeby zacisnąć szczęki na agonię jaka przeszyła jej ciało. Czekało ich pewnie jeszcze większe cierpienie, więc przynajmniej teraz należało zachować twarz. Zaciskając zęby podniosła się z ziemi, kiedy Reinmar (w końcu!) przypomniał sobie o jej obecności. Szarpnęła się do góry i ruszyła jeszcze tylko w stronę swojego kołczanu, zgarniając go w dłoń.
- Nawet najgorszemu wrogowi nie życzyłabym, żeby został… Mereth en draugrim [tłum. ucztą dla wilków] – wypluła te słowa, a zaraz potem puściła pod nosem wiązankę przekleństw w swojej rodowitej mowie, tak szybko, z taką zgrabnością przepływając ze słowa do słowa, ze nie sposób było zrozumieć jakie zdania właściwie spłynęły z jej ust, nawet dla tak dobrze obeznanego w języku elfickim mężczyzny jakim był władca ludzi. Zdała się na niego, jeśli już o nim była mowa i ruszyła w stronę, w jaką on się wybrał.
- Normalnie gotowa byłabym Ci zaproponować swoją pomoc – zaczęła, patrząc na jego kulawą nogę - ale w tym przypadku, musiałbyś mi bić pokłony uderzając głową o kolana, gdybyś chciał się wesprzeć na moim ramieniu.
Mimo wszelkiej tej ozdobnej otoczki i udawanej grzeczności jaką próbowała wpleść w swoją wypowiedź, przekaz jej słów dość jasno mówił: „radź sobie sam”.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Windą do piekła zjechać na sam dół, schodami do nieba się wspiąć.
∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Główna ścieżka w lesie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie
» Dróżka w lesie
» Opuszczony ludzki Dom, głęboko w lesie. [+18!]
» Ścieżka górska
» Dom w lesie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  :: Lorelden :: Las Iglasty Volden-