IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Liliana Bonett

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Liliana Bonett
avatar
Człowiek
Profesja : Mag
Liczba postów : 79

Doświadczenie : 34

PisanieTemat: Liliana Bonett   Sro 20 Mar - 13:28









Liliana Bonett


Odwaznym czlowiekiem jest nie ten, kto sie niczego nie leka, lecz ten, ktorego szlachetna dusza swoj lek przezwycieza.


Aktualne Dane

Wiek, Profesja I Zamieszkanie
19 lat, mag, Lorelden
Wzrost I Budowa Ciala
167cm, szczupła, figura typu 'gruszka'
Kolor Oczu I Włosów
niebieskie, blond
Znaki Szczególne
kręcone włosy
Broń i zbroja, Zaklęcia
20 ∥ 80


Usposobienie

I know a girl with a golden touch, she’s Got enough, she’s Got too much.
Liliana jest światłem, wesołym promieniem rozświetlającym mroki życia. Wesoła i energiczna, nie potrafi usiedzieć w miejscu, wciąż musi coś robić.
Najgorsze, co może ją dopaść, to nuda, dlatego starannie dobiera zajęcia, by było jej jak najmniej. Czasem wpada na szalone pomysły i bardzo ubolewa, gdy nie może ich zrealizować, bo „nie wypada”.

Romantyczka, zdecydowanie. Opasłe tomiska opisujące długie przeprawy kochanków, które ostatecznie kończą się dobrze, a może właśnie nie, może jeden z bohaterów usycha z powodu niespełnionej miłości… Ballady, poematy, wiersze, pieśni, mogłaby zaczytywać się w nich godzinami. A jeśli tego nie robi, to pewnie sama obmyśla dla siebie jakąś cudowną przyszłość.
Wszak wybranek jej serca mógłby być rycerzem, dzielnym i niepokonanym, zagrzewałaby go do walki i niecierpliwie czekała na jego powroty, opatrywałaby rany, podnosiła na duchu! Albo może poeta, bard, ach, gdyby tak ktoś zaśpiewał serenadę pod jej oknem, czyż to nie byłoby cudowne? A może… A może byłby piratem, wyjętym spod prawa? Może zabrałby ją na pokład swego statku i uczynił piracką księżniczką. Albo to ona, swym wdziękiem i dobrocią sprawiłaby, że wróciłby na prawą ścieżkę!
W rzeczywistości w stosunku do mężczyzn bywa nieśmiała i niepewna. Trzyma dystans. Może udawać nieprzystępną lub zachowywać się nieprzyjemnie, jakby sprawdzała, ile zniesie potencjalny adorator.

Zawieranie znajomości, tych przelotnych jak i dłuższych, przeradzających się w przyjaźń, nie sprawia jej większych trudności. Jest dość ufna w stosunku do ludzi, pod warunkiem, że nie wyglądają podejrzanie. Zdecydowanie unika typów brudnych, zapijaczonych, o dziwacznej aparycji. W ogóle nie przepada za towarzystwem ludzi brzydkich, wszak to żadna przyjemność. Choć są tacy, którzy szczerym uśmiechem i poczuciem humoru nawet bez pociągającej aparycji zyskują jej sympatię. Nieswojo czuje się również przy osobach z wyraźnie niższych warstw społecznych, bo mają zwykle inny sposób bycia, którego ona nie rozumie, a w dodatku nie wypada jej nawet próbować tego zrozumieć. Bo na pewno w odpowiednim towarzystwie mogłaby pójść do podrzędnej karczmy i pić na umór, a potem śpiewać i tańczyć do muzyki wygrywanej na blatach stołów… Ale jej nie wypada, a dochodzi jeszcze jej kapłaństwo – powinna być wzorem cnót do naśladowania!

Miła, ułożona, dobrze wychowana. Przecież nie może przynieść rodzinie wstydu. Nigdy nie miała zacięcia do nauki, zatem jej orientacja w sprawach polityki, historii czy geografii jest żałośnie mała. Generalnie jest dość inteligentna, jednak… Czasem mówi, zanim pomyśli, a jak coś tak palnie to pozostaje z politowaniem pokręcić głową, bo jedyne określenie adekwatne do tej przypadłości to – blondynka. Bywa naiwna, wprawiony kawalarz lub kłamca bez trudu może jej wmówić swoje racje. Nie wprawionego zapewne rozpozna i wyśmieje. Właśnie, nie można jej odmówić poczucia humoru.

Here she comes, it’s killing time, flames are burning behind her eyes.
Panicznie boi się bólu i cierpienia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. O ile jest w stanie przyglądać się cierpieniu innych, choćby pacjentów, i im pomagać, to sama nie jest w stanie wyobrazić sobie, by ją miało coś takiego spotkać. Na tym punkcie jest bardzo wrażliwa. Nie znosi również podnoszenia na nią głosu. Pod ostrzałem ostrych słów kuli się niczym zbity pies. Długo chowa urazę.
Sama natomiast nie ma skrupułów przed krzykiem. Targana silnymi emocjami stara się uciekać na neutralne pole i tam je rozładowuje. Czasem jednak wszystko trafia na jakąś osobę, winną lub nie.
Kiedy jest zła, kiedy czuje nienawiść, chmurzy się, a w jej oczach radosne ogniki zastępują istne płomienie. Zaciska zęby i pięści, szlachtuje wzrokiem, wydyma wściekle usta i patrzy z obrzydzeniem na obiekt, który te emocje wywołuje. Albo wcale nie patrzy, jeśli osobnik taki wywołuje naprawdę wielkie obrzydzenie. W wyobraźni natomiast gotowa byłaby dokonać rękoczynów lub roznieść wszystko w promieniu mili. Niewiele jednak jest takich osób.
Bez trudu można też poznać, kiedy jest smutna. Smutek wynika u niej zwykle z wspomnianego wcześniej zranienia. Zdaje się wtedy gasnąć, spuszcza głowę, kuli ramiona, jakby na jej plecy spadł nagle wielki ciężar. Liliana nie lubi siebie takiej, ale jeszcze bardziej nie lubi ludzi, którzy w taki stan ją wprawiają.



Minione Dzieje

Light of my life.
Światło mojego życia. Światło naszego życia. Urodziła się w ciemną, burzliwą noc, 7 dnia pierwszego miesiąca. Wniosła tyle dobra i radości, tyle światła i ciepła do naszego mroźnego miasta. Przede wszystkim jednak do naszego domu. Wesoła, uśmiechnięta, żywe srebro. Moje najmłodsze, najsłodsze dziecko. Nie ujmuję nic moim dzielnym synom oczywiście. Jednak Liliana dała nam pełnię szczęścia.
Sądziłam, że pójdzie w moje ślady. Od najmłodszych lat uczyłam ją gry na pianinie, co szło nawet dobrze, opanowała nuty i grę ze słuchu… Ale to jednak zupełnie nie była jej droga. To nie była jej pasja. Choć wiem, że muzyka niezwykle mocno się w niej zakorzeniła. Ona ją czuje, niemal całym ciałem, wiem to.
Lady Eloisa Bonett, 49 lat

Be a good baby, do what I want.
Tak, pamiętam jej pierwszy krzyk. Ta dziewczyna ma głos, nie da się tego ukryć. Zupełnie jednak nie umie go używać. Nieraz, gdy nabroiła i odsyłałem ją do pokoju, po całym domu niósł się jej wściekły, wysoki krzyk. Ale przecież musiałem stawiać granice. Twardą ręką wychowałem synów, więc dlaczego córkę miałbym traktować pobłażliwie? Dość, że matka ją rozpieszczała. Gdy była starsza, w chwilach wściekłości zaczęła gdzieś znikać. Prawdę mówiąc modliłem się, by tym wrzaskiem nie wywołała lawiny śnieżnej, wszak nie trudno o to w Lorelden. Musiałem posyłać jej braci lub nianię, by sprowadzali ją do domu. Poza tym nigdy nie przyniosła naszej rodzinie wstydu, zna etykietę, wie kiedy trzymać język za zębami.
Nie garnęła się do ksiąg. Zupełnie nie miała zapału do studiowania tych tomiszczy, historii, geografii, języków. Jedyne, co pochłaniała wręcz chorobliwie, to te jej powieści. Roiła sobie potem romantyczną miłość. Ballady, wiersze, poematy. Miałem nadzieję, że z tego wyrosła, ale chyba jednak nie.
Lord Wilhelm Bonett, 53 lata


Kto by jej nie lubił? Choćby nie wiem jak nabroiła, w końcu jej słodki uśmiech i tak łagodził sprawę. Oczywiście, że ją kocham, przecież to siostra. Młodsza w dodatku, to zobowiązuje. Wobec młodszego brata są przecież inne zobowiązania. Wiadomo, że gdy byliśmy dziećmi, to ją denerwowałem. To chyba zazdrość, w końcu cała uwaga skupiała się na niej. Teraz, z perspektywy czasu, wcale mnie to nie dziwi. Teraz, gdy patrzę na nią, łapię się na myśli, że jej mąż będzie prawdziwym szczęściarzem. Traktuję ją trochę jak ojciec, równie protekcjonalnie. To chyba źle, że żyje pod takim kloszem. Nie zna świata, tyle tylko co z tych książek. A świat jest okrutny dla takich marzycielek jak ona.
Ernest Bonett, lat 25

Kiedyś postanowiliśmy z bratem, że nauczymy ją walczyć. Obaj jesteśmy wszak wojskowymi. Wtedy wprawdzie dopiero się szkoliliśmy, to raczej było jak zabawa. Liliana miała może dziesięć lat. Dostała do rąk miecz i choć widziałem, że ledwo go trzyma, to biegała z nim, w sukience, dobre pół godziny, dopóki mięśnie jej tak nie osłabły, że musiała go puścić. Potem przy kolacji nie była w stanie nic zjeść, tak trzęsły jej się ręce. Ale nie zdradziła, czemu tak się stało. Potem zmieniliśmy taktykę i nauczyliśmy posługiwać się sztyletem. Jak na nią, to i tak dobrze. Taka dziewczyna jak ona powinna umieć się bronić.
Liam Bonett, lat 23

Ach, Liliana. To dobra dziewczyna, o wrażliwym sercu, a jednocześnie twardsza, niż sądziłam. Przyprowadzili ją do świątyni na nauki i tak już zostało. Wiele lat, wiele wiedzy. Nie paliła się nigdy do modlitw. Widziałam zawsze, że ją nużą, że choć wykonuje wszystkie obowiązki, to nie bardzo wierzy. Szybko zauważyłam, że z fascynacją przegląda księgi magiczne. Magia lecznicza to zdecydowanie jej konik. Czasem tylko obawiam się, czy wszyscy ci ludzie, którym pomogła, obrażenia, które musiała oglądać, czy to nie wpłynie na nią w przyszłości. Czasami coś zmienia się w jej twarzy, w jej oczach, niech bogowie wybaczą, ale czasem wydaje mi się, że to coś złego. Może jej serce nie jest tak czyste, jak powinno.
Siostra przełożona świątyni



Inne Informacje

♣ Ma ładny głos, lubi śpiewać, ale wychodzi jej to tragicznie. Śpiewa tylko w samotności.
♣ Lubi powiedzenie „Róża ma kolce tylko dla tych, którzy chcą jej dotknąć”.
♣ Po cichu marzy o jakiejś wielkiej przygodzie, ale wie, że raczej nigdy jej żadna nie spotka. Swe życie spędzi zapewne w świątyni, kto wie, może pozostanie czysta do końca swych dni, przez co zgorzknieje jak inne stare kapłanki i będzie wrzeszczeć na darmozjadów i bezbożników? W obliczu takiej możliwości Liliana łapie się każdej okazji, by robić coś ciekawego.



Ostatnio zmieniony przez Liliana Bonett dnia Sro 20 Mar - 17:02, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Re: Liliana Bonett   Sro 20 Mar - 14:27

Akceptacja
................................................


Teraz możesz założyć mieszkanie we właściwej osadzie podlegającej pod ziemie twojej rasy. Nie zapomnij pierw sprawdzić w spisie, gdzie obecnie mieszka twój gatunek, być może zostaliście podbici i niestety obecnie przebywacie na ziemi niczyjej! Stwórz również relacje, pocztę, ekwipunek, wybierz pracę, by zarabiać i zacznij grać w fabule!
▬▬ Miłej Gry! ▬▬


(jakby co to gif z podpisu do usunięcia i musisz zmienić profesję na maga, kapłan to teraz zawód ;3 witaj z powrotem <3)

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nyven Sheogorath
a tu bedzie cytat jak jakis wymysle, troche wiecej znakow
NyvenResztaPoczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Liliana Bonett

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sypialnia Liliany

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  ::  « Postacie » :: Ludzie-