IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Caerin Lirend

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Caerin Lirend
avatar
Wilkołak
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 12

Doświadczenie : 20

PisanieTemat: Caerin Lirend   Nie 17 Mar - 12:28









Caerin Lirend


Dzien bez wina i rozlewu krwi jest dniem straconym.


Aktualne Dane

Wiek, Profesja I Zamieszkanie
170 lat, Zabójca, Pojezierza Quenmoriel
Wzrost I Budowa Ciala
176 cm, raczej szczupły, średnio umięśniony
Kolor Oczu I Włosów
Ciemny brąz, Brązowe z jaśniejszymi refleksami
Znaki Szczególne
Przebite uszy, kilka drobniejszych blizn na twarzy oraz jedna większa, ciągnąca się od lewej strony obojczyka aż do prawego biodra.
Przemiana, Siła
60 ∥ 40



Usposobienie

Mówi się, że Caerin jest stosunkowo spokojny, jak na wilkołaka oczywiście. Wyszalał się podobno w szczenięcych latach, jako niedoświadczony jeszcze dzieciak rzeczywiście z trudem panując nad emocjami i wielokrotnie obrywając po mordzie, kiedy akurat naszła go ochota do tego, by poszukać sobie zaczepki. Z czasem wprawdzie obrywał coraz rzadziej, częściej zdarzało się, że to on łoił skórę innym, jednakże z czasem również coraz rzadziej pchał się do bezsensownej bijatyki.
Początkowo niesforny szczeniak, nieposiadający za grosz cierpliwości, czy opanowania, stopniowo dorósł, zaczynając doceniać te przydatne cechy usposobienia. Wprawdzie wciąż jego cierpliwość pozostawia wiele do życzenia, jednak śmiało można już zaryzykować stwierdzenie, że z równowagi nie jest w stanie wyprowadzić go byle błahostka. Choć i to w sporej mierze zależy od dnia, godziny, chwili, kapryśnej natury... Bo pewnie nie bez powodu ci bardziej złośliwi zwykli twierdzić, że humory Caerina zwykły zmieniać się na wzór tych, jakie miewają ciężarne kobiety. Albo po prostu kobiety, słynące zwykle ze swej nieprzewidywalnej i zmiennej natury. Podobnie bywa z tym wilkołakiem - coś, co jednego dnia wywoła jedynie jego śmiech, następnym razem może obudzić w nim chęć rozpłatania gardła drugiej osobie. Przy tym zaś warto pamiętać, że mimo wszystko ze szczenięcych nawyków i upodobań trudno całkowicie wyrosnąć, toteż niczym niezwykłym nie jest to, że pozostając w zgodzie ze swoją wilcza naturą, Cae wciąż może uchodzić za miłośnika nieco krwawych rozwiązań większości konfliktów. Różnica polega zaś na tym, że obecnie zamiast po prostu rzucać się na potencjalnego przeciwnika, znacznie bardziej woli zaczekać na dogodny moment, dać sobie nieco czasu, osłabić czujność drugiej osoby i uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie, za to z jak największą skutecznością.
Niezbyt honorowe jest atakowanie z cienia, z ukrycia. Prawdą jednak pozostaje to, że Caerin nigdy nie był stworzeniem honorowym. W walce bowiem chodzi przede wszystkim o to, by pokonać przeciwnika i nie dać się zabić. Jako zaś, że Lirend nigdy nie rokował zbyt dobrze do roli wojownika, jedyną możliwością stały się dla niego własnie te niehonorowe, skrytobójcze ataki. Postawmy bowiem sprawę jasno - w bezpośrednim starciu, jeśli w grę wchodzi walka na miecze, zwłaszcza z bardziej doświadczonymi wojownikami, Cae nie miałby zbyt wielkich szans. Podobnie zresztą podczas walk z innymi wilkołakami, kiedy orężem stają się kły i pazury - jest bowiem dość szybki i zwinny, jednak brak mu podstawowych umiejętności walki, nigdy nie próbował nawet specjalnie doskonalić tej sztuki, dość szybko dostrzegłszy znacznie szersze możliwości jakie dawał podstęp i niespodziewany atak.
Brak u niego poczucia moralności, brak cech szlachetnego rycerza, niejednokrotnie twierdzi się także, że brak mu nawet ogłady. Bywa mrukliwy, zdarza mu się stronić od kontaktu z innymi - zwłaszcza, jeśli tymi "innymi" są przedstawiciele odmiennych ras. Bezsprzecznie można okrzyknąć go mianem egoisty, dbającego tylko o własny ogon, własne dobro i, najogólniej rzecz ujmując, samego siebie. Rzadko nawiązuje z kimkolwiek jakieś głębsze relacje, zwyczajnie nie uznając w swoim słowniku słowa "kompromis", jakiego często takowe relacje mogłyby wymagać. Co więcej, pod jednym względem wciąż pozostaje niesfornym szczeniakiem, który absolutnie nie potrafi uznać zwierzchnictwa kogokolwiek ponad swoją osobą. W tym przypadku świetnie sprawdza się jednak jego umiejętność udawania - jeśli tylko zwietrzy w tym jakiś interes. Nie bez znaczenia pozostaje również jego uwielbienie do złota i innych kosztowności, z czego z kolei wynika jego wyjątkowo przekupna natura. Prawdopodobnie byłby w stanie wykonać nawet polecenie człowieka, gdyby tylko ten zapłacił mu odpowiednią sumę.
Na pierwszy rzut oka stara się sprawiać wrażenie osoby, której w żaden sposób nie zależy na władzy, która nie interesuje się konfliktami i która usiłuje zawsze trzymać się nieco na uboczu. W rzeczywistości warto pamiętać o tym, że Caerin to naprawdę wyjątkowo podstępne stworzenie, które nie przepuści żadnej okazji, by zapewnić sobie korzyści. Nie sposób przewidzieć jego działań, czy zamiarów, a wszystko to z jednego prostego powodu - nikomu o nich nie mówi, wychodząc z założenia, że innych należy oceniać wedle własnej miary. Skoro zaś on sam zwykł twierdzić, że nie byłby w stanie zaufać samemu sobie, to dlaczego miałby ufać komukolwiek innemu?


Minione Dzieje

Nazwisko Lirend zapisało się na kartach burzliwej historii wilkołaków za zasługą ojca Caerina - dzielnego wojownika, który na wspomnianych kartach zapisał się wyjątkowo krwawo, przez długi czas mogąc poszczycić się opinią niemal niepokonanego. Nikt nie mówił o tym na głos, ale jednak wiadomym pozostawało, że w opinii niektórych starszy Lirend najprawdopodobniej nie miałby większych problemów, gdyby zechciał obalić ówczesnego władcę. Jednocześnie jednak każdy doskonale wiedział o tym, że wilkołak nigdy nie podejmie się próby zagrożenia władcy, pozostając mu w pełni oddanym i czując się dostatecznie usatysfakcjonowanym, mogąc walczyć w jego imieniu, dla jego dobra. I to chyba właśnie najsilniej różniło ojca od syna - ten pierwszy posiadał honor, cechę prawdopodobnie deficytową w gronie wilków. Różnica ta okazała się zaś niebagatelna, bowiem to ona właśnie sprawiła, że Caerin zdecydował się iść zupełnie odmienną ścieżką niźli ta, którą podążał jego ojciec.
Mówi się, że splamił jego honor, że nawet po śmierci starszego Lirenda - w walce, a jakże! - nie potrafił w należyty sposób uszanować pamięci po nim. Warto jednak pamiętać o tym, że wtedy Cae był jeszcze zwykłym szczeniakiem, który nie byłby nawet w stanie utrzymać w ręku miecza. Zresztą, jak sam twierdził - do dbania o legendę ojca znacznie lepiej nadawali się jego bracia: starszy, który po śmierci głowy rodziny niemal zupełnie wcielił się w jego rolę oraz młodszy, który zdawał się pozostawać zapatrzonym zarówno w najstarszego z braci, jak i w ojca niczym w obrazki, największe świętości, którym należała się absolutna cześć i które należało na każdym kroku naśladować. Takiej konieczności nie odczuwał jedna Caerin, stosunkowo szybko stając się czarną owcą rodziny. Tym, który dla świętego spokoju powinien porzucić nazwisko ojca, by nie hańbić go swoim zachowaniem.
A jednak nie tylko Cae nie porzucił nazwiska, ale postanowił zadbać o to, by owo zasłynęło również w połączeniu z jego własnym imieniem. Nie jako honorowy wojownik, ale jego zupełne przeciwieństwo - pozbawione skrupułów zagrożenie, które mogło w każdej chwili uderzyć. Niezbyt to pasowało do szczenięcej porywczości chłopaka, jednak ostatecznie nawet ta przestała być przeszkodą. Caerin rzeczywiście wszedł na swoją własną ścieżkę, znalazłszy odpowiedniego mentora i z każdą chwilą coraz bardziej oddalając się od legendarnych dokonań ojca. Z każdym dniem przypominał go bowiem w coraz mniejszym stopniu - przynajmniej jeśli o usposobienie chodziło, bowiem fizycznie zdawał się być skórą z niego ściągniętą. Jednocześnie jednak stopniowo zaczęły cichnąć głosy tych, którzy kiedykolwiek oburzeni byli takim zachowaniem młodego wilkołaka. W dostatecznym stopniu bowiem dał on do zrozumienia otoczeniu, że jak najbardziej satysfakcjonują go jego wybory i że gotów jest bronić ich choćby i w walce, jeśli taka potrzeba zajdzie.
I zaszła, a jakże. Tym samym zmuszając wilkołaka do dokonania jednego z tych wyborów, z których absolutnie nigdy nie był dumny. Do tej pory bowiem nie pamięta już nawet, w jaki sposób doszło do jego walki z najmłodszym bratem... Wciąż jednak pamięta doskonale moment, w którym opadła czerwona kurtyna gniewu i w którym uświadomił sobie, że oto spoglądał na martwe, poszarpane ciało młodszego wilka. Pamięta także pierwszą, idiotyczną myśl, jaka zrodziła się w tamtej chwili w jego umyśle - miał szczęście. Mimo ogromnego poczucia winy, równie silna była u niego bowiem chęć przeżycia. Na to zaś nie miałby prawdopodobnie większych szans, gdyby wyzwał go jego starszy brat. I chyba właśnie obawa przed zemstą tamtego skłoniła go do tego, by na pewien czasu zrobił to, co potrafił robić całkiem nieźle - zniknął bez śladu. Przez kilka lat usiłował ukrywać się na terenach ludzkich, kolejnych kilkanaście spędzając wśród bagien, wciąż jednak wiodąc niemal pustelnicze życie, jak ognia unikając każdego innego wilkołaka. W pewien przewrotny sposób spełnił się jego zamiar - dokładnie zapisał się w pamięci przynajmniej niektórych wilków. Zdecydowanie jednak nie dałoby się powiedzieć, by zrobił to w dokładnie taki sposób, w jaki by sobie tego życzył.


Inne Informacje

♣ Wstyd się przyznać, ale ma wyjątkowo niską tolerancję na alkohol.
♣ Nie utrzymuje absolutnie żadnych kontaktów z bratem, do niedawna zresztą usilnie starał się unikać kontaktu z jakimikolwiek wilkołakami.
♣ Bardzo mocno uprzedzony w stosunku do innych ras, jednocześnie jednak... wyjątkowo przekupny.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Visenya Var'dael
avatar
Potomek smoka
Profesja : Złodziej
Liczba postów : 35

Doświadczenie : 27

PisanieTemat: Re: Caerin Lirend   Nie 17 Mar - 12:43

Akceptacja
................................................


Teraz możesz założyć mieszkanie we właściwej osadzie podlegającej pod ziemie twojej rasy. Nie zapomnij pierw sprawdzić w spisie, gdzie obecnie mieszka twój gatunek, być może zostaliście podbici i niestety obecnie przebywacie na ziemi niczyjej! Stwórz również relacje, pocztę, ekwipunek, wybierz pracę, by zarabiać i zacznij grać w fabule!
▬▬ Miłej Gry! ▬▬
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Caerin Lirend

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  ::  « Postacie » :: Wilkołaki-