IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Nyven Sheogorath

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nyven Sheogorath
avatar
Potomek smoka
Profesja : Zabójca
Liczba postów : 44

Doświadczenie : 41

PisanieTemat: Nyven Sheogorath   Wto 12 Mar - 21:34









Nyven Yeremy Sheogorath


Ogien i popiól nie spotkaja sie nigdy,
tak jak dzien wczorajszy nie zetknie sie z dzisiejszym.


Aktualne Dane

Wiek, Profesja I Zamieszkanie
73 || Zabójca || brak stałego, ale ma dom w Caerden
Wzrost I Budowa Ciala
191cm, dobrze zbudowany
Kolor Oczu I Włosów
Niebieskie oczy, ciemnobrązowe włosy
Znaki Szczególne
Kilka blizn
Destrukcja ogniem, Siła
25 ∥ 75



Usposobienie

Obojętny i niewzruszony, nie wnika w to co mówisz, nie chce dociekać, choć usilnie próbujesz zagarnąć jego uwagę, starasz się zaimponować, a w rezultacie po prostu zdradzasz informacje, które powinny zostać w twoim posiadaniu. Tajemnice to działka Nyvena, mającego swoje sposoby na ich odkrywanie. Jest istnym zbiorem informacji, dobrze płatnych, jeśli znaleźć osobę pożądającą ich. Do złota także ma talent. Szybko nauczył się zarabiania ich, choć próby kradzieży zazwyczaj kończyły się niepowodzeniem. Można by się zdziwić, gdyż skrada się bardzo dobrze. Nie wierzysz? Może ktoś z Gildii Cieni opowiedziałby ci kilka historii o jego cichych zabójstwach. Trudno się tam dostać, po prostu uwierz na słowo, jeśli życie wciąż jest ci miłe.
Wręcz uwielbia zachowywać się w sposób, który pozwoli na osiągnięcie "lepszego efektu". Potrafi wyczuć różnice - w niektórych przypadkach korzysta z wrodzonej tajemniczości, w innych z mocnej głowy. Podchmielanie innych przećwiczył wiele razy, sam pozostając niemalże trzeźwym, co nie znaczy, że nigdy się nie upija. Bystry i szybki w trafnych ocenach, na zewnątrz pozostaje jednak chłodny i niedostępny, zdając sobie sprawę z konsekwencji takiego zachowania. Ludzie lgną do niego, choć wydaje się to absurdalne. Ma coś, co fascynuje i intryguje. Do tego potrafi dogadać się z wieloma i świetnie udaje pijanego prostaczka, jak i filozofa. Wystarczy zmiarkować, z kim ma się do czynienia. Polubiłbyś go, kimkolwiek jesteś. Do przyjaciół stąd jednak bardzo daleko. Tylko w ich towarzystwie bywa bardziej gadatliwy, nie musi kombinować i doszukiwać się nieznanych faktów.
Zmienia się również przy kobietach, pozostając jednak przy tradycyjnej zasadzie - dostosowuje się do sytuacji. Poznaje w subtelny, neutralny sposób, a dalej... cóż, zdarzały się już różne sytuacje. Bywał odrzucany, źle oceniając niewiastę, lecz kto rozwiąże największą zagadkę tego świata? Charakter każdej jest inny, nie zawsze da się wziąć pod uwagę wszystkie ważne cechy. Bywa romantykiem, pewnym siebie potomkiem smoka, tajemniczym sobą, towarzyskim i wesołym człowiekiem.
Widzisz go teraz jako kameleona, dopasowującego się do ogółu i konkretnej jednostki. Dobrze się nad tym zastanów. W każdej sytuacji zachowuje ogólnie pojętą indywidualność. Znajdziesz też wady, gdyż nie jest ideałem. Bywa mściwy i nieco egoistyczny, co momentami przeszkadza w kontaktach. Jego upór bywa nieznośny i męczący, a chęć bycia w centrum uwagi, przy jednoczesnym ukrywaniu informacji o sobie, denerwuje. Jednak, na jego szczęście oraz szczęście wszystkich wokół, posiada trochę cierpliwości, chroniącej przed wybuchami złości. Mimo tego potrafi być bezpośredni i złośliwy, bezproblemowo okazując szczerość. Lubi gardzić i kpić. Pogardliwy uśmieszek często pojawia się na jego twarzy, mimowolnie lub specjalnie, charakterystyczny grymas bardzo do niego pasuje. Kpi nawet wtedy, gdy brakuje mu argumentów, aby zachować pozory. Uwielbia pozory. Lawiruje między nimi tak pewnie, jak w walce.
Widzisz więc, że tylko on sam jest w stanie nad sobą zapanować. A jednak, istnieje ktoś, kto wywiera na niego duży wpływ i bynajmniej nie jest to nikt z rodziny ani przyjaciół. Owa istota to kobieta. Dziwna sprzeczność, niezwykle działająca na nerwy Sheogorathowi. Szczególnie pod względem zasad, przecież to on kontroluje sytuację, działa i ustawia rzeczy po swojemu. Ona jednak psuje jego misterne plany, obraca w proch wszystko co tworzy, ale jednocześnie intryguje i nie daje zapomnieć. Działa jego własną bronią, przyciągając do siebie. Ich relacja jest skomplikowana i dynamiczna. Potrafią wyznawać sobie miłość w aktach namiętności, kłócić się o najmniejszą rzecz, tęsknić po sporach, pisać listy, a potem, gdy wreszcie się spotkają, patrzeć na siebie z nienawiścią i pogardą. Wszystko dlatego, że jedna, jedyna osoba potrafi zmusić Nyvena do rzeczy, których nigdy by nie zrobił. On zaś nie przyznaje się do tego, że całą fascynację zawdzięcza podobieństwom, różnicom, sprzecznościom i przede wszystkim klasie kobiety. Bądź co bądź, tylko ona jest w stanie uświadomić mężczyźnie błędy, które popełnia.
Nie można zaprzeczyć, że ma talent, o ile przyjmie się go za "ogólnie pojęty". Zajmuje się wieloma rzeczami dzięki podzielnej uwadze i próbuje w życiu mnóstwa rzeczy. Umiejętnie łączy sprawy związane z Gildią Cieni, życiem pirata, prowadzeniem karczmy oraz ćwiczeniami z bronią. Lubi takie życie, uzależnione od adrenaliny i ciągłego biegu, w różnych miejscach Elion. Zna mnóstwo osób, czasem trudni się jako handlarz z ciekawym towarem. Bywa, że nielegalnym. Mówisz, pracoholik? W zasadzie masz rację. Nie powiesz jednak, że jest nudny.


Minione Dzieje

Od dziecka wykazywał zainteresowanie wszystkim, czym tylko można się zainteresować. Musiał sprawdzić, zobaczyć, mieć dowód. W jego gębie gościły zasyfione pręty, rączki łopat, smocze łuski, różne materiały z zaplecza mamuśki, drewniane mieczyki, sztuczne haki na rękę. Każdą rzecz nazywał po swojemu, jeśli brakowało mu słów. Wszędzie był pierwszy, a kolegów zaskakiwał swoimi ciekawostkami. Z rodzicami dogadywał się dobrze; ojczulek opowiadał mu przeróżne historie o piratach, wojownikach, złodziejach, łowcach, magach... wymieniać bez końca! Nic dziwnego, że dzieciak chciał poznać świat od każdej strony, kiedy od najmłodszych lat wysłuchiwał bajek o przygodach, które, zazwyczaj, kończyły się dobrze. Szybko zaczął lgnąć do głębokiej wody, aby uczyć się bycia piratem. Znalazł sobie drewniany mieczyk i biegał po mieście, ćwicząc i hałasując. Próbował nawet coś ukraść, ale dostał kilkakrotnie po łapach. A mamusia powtarzała ojcu, żeby przestał mieszać chłopcu w głowie! Lionel nie słuchał Sh'eenaz, bo przecież absurdem byłoby zobaczyć potomka smoka w roli pirata.
Ojciec Nyvena posiadał karczmę w Caerden oraz na Wybrzeżu Koralowym, jednak druga została mu odebrana. Chłopiec często towarzyszył ojcu przy pracy, obserwując gości i słuchając dziwnych rozmów. Bardzo polubił dziwny klimat tego miejsca, różniący się od "zwykłego podwórka". Zdarzyło się też, że usłyszał o kowalu, za którym od razu podążył. Nieproszony wśliznął się do kuźni i obserwował pracę mężczyzny, oczywiście pragnąc nauczyć się kowalstwa. Silny kowal tak go zachwycił, że postanowił wykuć sobie miecz. Oczywiście nic z tego nie wyszło, ledwo unosił młot. Stał się jednak częstym gościem mężczyzny, który powoli uczył go swego rzemiosła, dzięki czemu wyruszył na wyprawę po smoka ze swoim pierwszym, własnym mieczem. O ile można go tak nazwać - był ostry, ale niezbyt prosty, do tego nie wyglądał imponująco. Nie przeszkodziło mu to jednak, ba, wręcz pomogło, gdyż smoka znalazł w cztery dni. Spotkanie było tak cudowne jak każde spotkanie potomka ze smokiem. Jego wybraniec okazał się szafirowy i otrzymał imię Schirru, bo tak podpowiadało mu coś w głowie. Po powrocie do miasta rozwijał dalej swoje zainteresowania i wyszukiwał nowe historie o piratach.
Po kilku latach wybrał się do Akademii Walki, ale szkolenie przerwał w połowie, bo zbyt go nudziło – połowę tych wszystkich rzeczy wiedział z praktyki. Wtedy zainteresował się przestępczością w Elionie. Konkretniej ujmując sam obserwował szpiegów i zabójców, wyśmiewając w karczmach ich nieprofesjonalność, kpiąc i nie kryjąc się ze swym zdaniem. Skutkiem tych poczynań było porwanie i uwięzienie w jakiejś nadmorskiej, śmierdzącej chacie, mającej służyć za więzienie. Na swoje szczęście został szybko odbity przez piratów, którzy żądali za niego wysokiego okupu. Oczywiście nie doczekali się ani jednej sztuki złota, przestępcy uznali że nie jest to warte ich zachodu i zostawili Nyvena wśród załogi Postrachu Trytonów. Dzieciak cieszył się niesamowicie, irytując tym wszystkich wokół, ale ostatecznie, w sprowokowanym pojedynku na szable, dostrzegli w nim potencjał. Wtedy też zaczął uwodzić kobiety, które chętnie mu ulegały.
Z piratami spędził sporo czasu, a w duszy pozostał nim na zawsze, jednak list od ojca zmusił go do opuszczenia łajby i powrotu do Caerden. Tam z matką przeżywał zły stan zdrowotny ojca, który zostawił mu w spadku obie karczmy – drugą, nadmorską do odbicia. Wola ojczulka szybko się wypełniła, a Nyven bez zbędnych problemów przejął budyneczek od nieprawnych właścicieli, mszcząc się na nich w imieniu Lionela. Szybko zmienił tawernę na piracką.
Jednocześnie nie przerywał obserwowania przestępców, którzy w jakimś stopniu zdołali go zafascynować. Efektem było sprawdzanie siebie, udowadnianie, że potrafi lepiej. Skradał się, ćwiczył i ostatecznie wychodziło mu to przyzwoicie. Wiedział o tym jego dobry znajomy, który sprawował pieczę nad Gildią Cieni. Ów znajomy wpadł w niezłe kłopoty, które zmusiły go do ucieczki poza granice Elionu; spotkał się z Sheogorathem i powierzył mu opiekę nad tajną organizacją złoczyńców, prosząc, żeby znalazł do tego jeszcze wspólnika. Nyven dba o zadania dla członków Gildii oraz utrzymuje wszystko w dobrym stanie.
Zasadnicze pytanie dotyczące Nyvena nie brzmi „kim on jest?” tylko „kim on nie był?”. Obecnie potrafi pojawić się na statku i być piratem, prowadzi tawernę, dzięki której zdobywa mnóstwo informacji dla Gildii Cieni, werbuje nowych członków, jest przemytnikiem (mivgrest da się łatwo ukryć) i udaje wędrownego sprzedawcę, u którego można nabyć wiele rzeczy. Rzeczywiście, towaru ma sporo, bardzo różnorodnego. Do tego posiada jako takie pojęcie o kowalstwie, nieźle walczy. I często przebywa w towarzystwie kobiet. Epizodów z ich udziałem miał mnóstwo, zdarzało mu się nawet wiązać na dłuższy czas. Pozostawione partnerki nie traktują go zbyt pozytywnie. Nie żeby nie były usatysfakcjonowane, każda wolałaby zatrzymać Nyvena na dłużej.


Inne Informacje

♣ kiedyś coś wymyślę 1
♣ kiedyś coś wymyślę 2
♣ kiedyś coś wymyślę 3

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Myrcella Ellyrien
avatar
Elf
Profesja : Ogólna
Liczba postów : 77

Doświadczenie : 21

PisanieTemat: Re: Nyven Sheogorath   Sro 13 Mar - 15:54

Akceptacja
................................................


Teraz możesz założyć mieszkanie we właściwej osadzie podlegającej pod ziemie twojej rasy. Nie zapomnij pierw sprawdzić w spisie, gdzie obecnie mieszka twój gatunek, być może zostaliście podbici i niestety obecnie przebywacie na ziemi niczyjej! Stwórz również relacje, pocztę, ekwipunek, wybierz pracę, by zarabiać i zacznij grać w fabule!
▬▬ Miłej Gry! ▬▬

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nothing is real or a lie; it all depends on the color of the glass you're looking through. A lie can be halfway round the world before the truth has got its boots on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Nyven Sheogorath

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  ::  « Postacie » :: Potomkowie Smoków-