IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Evrille Reanice Estariol

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Evrille Estariol
avatar
Potomek smoka
Profesja : Łowca
Liczba postów : 16

Doświadczenie : 19

PisanieTemat: Evrille Reanice Estariol   Sro 6 Mar - 22:19









Evrille Reanice Estariol

Ogien i popiól nie spotkaja sie nigdy,
tak jak dzien wczorajszy nie zetknie sie z dzisiejszym.


Aktualne Dane

Wiek, Profesja I Zamieszkanie
42 lata, łowczyni, okolice lasu Jillsvar
Wzrost I Budowa Ciala
5 stóp i 6 cali (~168 cm), drobna
Kolor Oczu I Włosów
Szmaragdowozielone oczy, miedzianobrązowe włosy
Znaki Szczególne
wiszący na mocnym rzemieniu wisiorek przedstawiający głowę smoka oplecioną bluszczem, blizna po strzale na prawej dłoni
Destrukcja ogniem, Łucznictwo
70 ∥ 30



Usposobienie

Gdybyś chciał mnie spytać: "Jaka ona jest?" moja odpowiedź brzmiałaby: "Ona jest inna." Czemu inna? Ha!... Jesteśmy w stanie to wyczuć. Nie jest taka jak reszta z jej rasy. Cicha, choć potrafi zaleźć za skórę. O tak, nie raz swoją racją utarła nosa innemu człowiekowi-smoku. Zawsze odpowiadała wtedy takim... chłodnym głosem, jakby z jej ust leciały nie pełne emocji słowa, a zwykłe, czyste informacje. Oczywiście sama nie była pozbawiona uczuć, co to to nie! Gdy zostawaliśmy sami, potrafiła opowiadać mi o tym co czuje całe godziny. Tak jakby przy innych ludziach-smokach nie potrafiła się otworzyć. Może rzeczywiście tego nie potrafi? Albo nie ufa innym. Tak, jest jednym z tych którzy ufają tylko sobie, z tym że ona ma dodatkowo mnie. Ale to dobrze, bo nawet smok nie jest w stanie znieść natłoku emocji i myśli gdy jest samotny.
Oboje jesteśmy egocentryczni, chyba że chodzi o zagrożenie dla drugiego, wtedy ujawniają się w naszych duszach niepoprawni altruiści.
Evrille, czy jak na nią mówię, Rill, uwielbia dużo wiedzieć. O wszystkim i wszystkich. Nikt, nawet ja, nie wiem czemu została łowczynią, nie uczoną w Caerden. Z pewnością ze swoją pamięcią i wrodzoną ciekawością byłaby bogata... Lecz gdy czasem pytam ją o to, ona tylko uśmiecha się i odpowiada jednym: "Yrren, przecież nie zniósłbyś mieszkania w mieście". Co prawda to prawda... Jednak czasem czuję, że to nie o to chodzi, ale cóż. Nadal się nawzajem poznajemy, choć ktoś mógłby pomyśleć że dwadzieścia siedem lat wystarczy na dogłębne poznanie się smoczego rodzeństwa. Prawda jest inna, drogi Czytelniku. Nigdy nie poznasz drugiej istoty tak jakbyś chciał, gdyż ona skrywa co nowsze tajemnice, w miarę posuwania się jej życia.



Minione Dzieje

Nie lubiła opowiadać o swoim dzieciństwie, tak więc nie znam zbyt wielu szczegółów z tamtego okresu. Wiem jednak, że była najmłodszą z czwórki rodzeństwa - i jedyną córką. Dorastanie z mocno starszymi braćmi nauczyło ją walczyć o swoje. Wiem również, że ród Estariol był jednym ze słynniejszych potomków szafirowych smoków, a przy tym rodem jubilerskim. Jednak sytuacja ta zmieniła się, kiedy Tam'ril Estariol zwany Krogulcem poślubił młodziutką Namai Cha'el, która była połączona ze smokiem szmaragdowym, co rodzina Krogulca przyjęła z obrazą. Ten jednak nie przejął się pogardliwymi spojrzeniami kierowanymi na niego i jego żonę. Rok po ślubie urodził się najstarszy z braci - Oridd. Podczas jego wyprawy na Pierwsze Spotkanie urodził się drugi brat - Raveth, natomiast dziewięć lat po nim trzeci - Qui'n. Wszyscy zostali posiadaczami szafirowych smoków, co przekonało Tam'rila że jego krew znacznie przewyższyła krew żony. Okazało się jednak, że Namai jest brzemienna. Wszyscy chwalili Krogulca, gratulując mu czwartego syna. Jednak Namai urodziła córeczkę.

Yrren ma rację. Wszyscy oczywiście byli święcie przekonani że szybko zostanę wydana za mąż za którychś z arystokratów. Niedoczekanie. W dniu moich piętnastych urodzin ojciec pożegnał mnie zwięzłym "do zobaczenia, Evrille", wręczając mi krótką mizerykordię zdobioną malutkimi szafirkami. Matka zachowała się zupełnie inaczej. Wzięła mnie do pokoju, a kiedy upewniła się że nikogo nie ma w pobliżu, oddała mi swój wisiorek, którym tak lubiłam się bawić jako dziecko. Zawiązała mi go na szyi i uśmiechnęła się. Złapała mnie za rękę, którą miałam obwiązaną bandażem, a pod którym kryła się runa. Powoli odwinęła bandaż. Syknęłam. Jeszcze kilka dni temu ten idiota Qui'n podczas zabawy strzelił mi w dłoń, ale w tym momencie rana pokrywała się z bladym znakiem po wewnętrznej stronie dłoni. Matka pogładziła pogrubioną skórę, po czym wstała i wielkiego kufra wyciągnęła komplet pięknych strzał z brzechwą z ciemnego drewna i lotkami z piór rittunów, zwięzłych, a jednocześnie miękkich. Były one włożone w lekki kołczan z czarnej koziej skóry. Do tego matka przyniosła pięknie zdobiony łuk kompozytowy. Pomogła zamocować kołczan przy pasie i odeszła krok. "On będzie zielony, Rill. Szukaj w lesie. A teraz leć, będą się niecierpliwić. Niech Sheavdil czuwa nad tobą. " Trudno mi było ją opuszczać, ale nienawidzę tkliwych pożegnań. Przytuliłam ją i czym prędzej wyszłam z pokoju. Wzrok reszty rodziny, zwłaszcza ojca, mówił "Wróć z szafirowym smokiem albo nie wracaj wcale". Nie miałam pojęcia czemu mają takiego fioła na tym punkcie. No, ale wyruszyłam. W stronę Ognistej Kotliny.
Nie lubię wspominać tej wyprawy, zresztą nie ma też czego - bo wątpię byś Czytelniku lubił opisy biegu, pocenia się, spania na drzewach lub między krzakami, jedzenia niesolonego mięsa i korzonków przez tydzień, a potem jedynie korzonków, trudnej wspinaczki, bólu zranionych palców i połamanych paznokci.

Rzeczywiście, kiedy zacząłem cię obserwować, wyglądałaś jak kupka nieszczęścia. Za to oczy miałaś pełne determinacji, kiedy weszłaś do lasu. Pamiętam że któregoś dnia zapatrzyłaś się w swoją dłoń tak, jakbyś miała tam zapisane moje położenie.

No położenie może nie, ale pamiętam że wtedy moja ręka przybrała ostry odcień czerwieni, który wyglądał jak krew. Wiedziałam że jesteś blisko, ale nie że aż tak. Pamiętam jak się przestraszyłam tych zielonych oczu między liśćmi, ale w głębi ducha czułam, że to ty. W końcu runa płonęła czerwienią, a ty byłeś jedynym smokiem w okolicy. Wyszedłeś zza krzaków, i tak patrzyliśmy na siebie dobre kilka minut... a może godzin? Nie wiem. Potem podeszłam i powoli wyciągnęłam do ciebie rękę z runą. Cały czas patrzyłeś mi w oczy... To było takie hipnotyzujące... W końcu położyłam ci dłoń na pysku. I wiedziałam że to ty.
Nie chciałam wracać do Caerden. Bałam się ojca. Yrren zaproponował mieszkanie w opustoszałej chacie gdzieś głęboko w lesie. No i tam mieszkamy już te dwadzieścia siedem lat...


Inne Informacje

♣ Yrren to imię mojego szmaragdowego smoka, oznacza "ciekawy świata"
♣ Jestem aspołeczna.
♣ Lubię dwójniaki.
♣ Jako dziecko byłam posiadaczką wiewiórki górskiej, która skończyła jako zabawka dla smoka Qui'na. Do dziś mam sentyment do gryzoni.
♣ Jestem dziewicą...



Ostatnio zmieniony przez Evrille Estariol dnia Pon 18 Mar - 15:25, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhaenys Lea Var'dael
avatar
Potomek smoka
Profesja : Łowca
Liczba postów : 98

Doświadczenie : 26

PisanieTemat: Re: Evrille Reanice Estariol   Czw 7 Mar - 14:11

Akceptacja
................................................


Teraz możesz założyć mieszkanie we właściwej osadzie podlegającej pod ziemie twojej rasy. Nie zapomnij pierw sprawdzić w spisie, gdzie obecnie mieszka twój gatunek, być może zostaliście podbici i niestety obecnie przebywacie na ziemi niczyjej! Stwórz również relacje, pocztę, ekwipunek, wybierz pracę, by zarabiać i zacznij grać w fabule!
▬▬ Miłej Gry! ▬▬

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Rhaenys Lea Var'Dael
Nie pomyl nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
RhaeRelacjeListy ✗ Rhoynar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Evrille Reanice Estariol

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  ::  « Postacie » :: Potomkowie Smoków-