IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Myrcella Vilya Ellyrien

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Myrcella Ellyrien
avatar
Elf
Profesja : Ogólna
Liczba postów : 77

Doświadczenie : 21

PisanieTemat: Myrcella Vilya Ellyrien   Pon 4 Mar - 19:23









Myrcella Vilya Ellyrien


Chcac swiat oszukac stosuj sie do swiata, wygladaj jako kwiat niewinny,
ale niechaj pod kwiatem tym waz sie ukrywa.


Aktualne Dane

Wiek, Profesja I Zamieszkanie
39 lat ∥ Ogólna ∥ Elengard - Evendell
Wzrost I Budowa Ciala
179 ∥ bardzo smukła i wysoka
Kolor Oczu I Włosów
Jasny niebieski ∥ blond
Znaki Szczególne
Błyszczące oczy, od alkoholu oczywiście
Iluzja, Obycie
110 ∥ 30



Usposobienie

Niektórzy rodzą się władcami. Rządzenie i dążenie do panowania mają we krwi. Niczym niestrudzeni zdobywcy wspinają się po szczeblach kariery, by dosięgnąć szczytu choć przez chwilę, by cieszyć się słodkim smakiem bycia ponad innymi. Myrcella urodziła się co najwyżej zdobywczynią granic w upojeniu alkoholowym. Nigdy nawet nie próbowała interesować się podbojami politycznymi, a fakt, że została władczynią uważa za bardzo zabawny żart bogów. Teoretycznie, jak przystało na dziewczynę z dobrego domu, Myr jest pełna gracji i dobrych manier. Ci którzy ją poznali wiedzą jednak, że dziewczynę średnio interesuje dworska etykieta. Ellyrien uwielbia się bawić i to w życiu zdaje się być dla niej najważniejsze. Zamiast politycznych narad, nieustannie urządza bujne przyjęcia, zamiast analizy wroga, woli zajmować się dywagacjami na temat nowych win. Szykowanie się do walk? Litości, znacznie ciekawsze jest eksperymentowanie z nivgrestem! Jest młoda duchem i mało odpowiedzialna. Lubi korzystać z życia, śmiać się, imprezować i niczego nie traktować poważnie. Nie należy też do władców, znających życie na wskroś. Nikt przy zdrowych zmysłach nie określiłby jej mianem odpowiedniej osoby na tym stanowisku. Jednak jej doradcy z upartością maniaków dbają o jej wizerunek. Ratują i tuszują. Zbierają pijaną królową z podłogi wygłaszając mowy o jej chorobie. Proszą i przypominają, chowając przed nią wino, próbują z nią walczyć. Piszą piękne mowy, sugerują najlepsze posunięcia taktyczne. Doradcy w Elengardzie są na wagę złota, bez nich jej królestwo by nie istniało.
Pełne zapomnienia chwile kolekcjonuje z zamiłowaniem hobbisty wypełniającego klaser najniezwyklejszymi znaczkami. Traci głowę, by uraczoną wielkim bólem odnaleźć ją między wybuchowymi nocami. Nie żałuje i zapewnia, że nic nie ma znaczenia.
Myrcella nie ma ukrytych talentów, nie potrafi ładnie śpiewać, tworzyć portretów ani mówić w pięciu językach. Ma jednak zaskakujące zdolności w rzucaniu iluzji. Potrafi bezbłędnie rzucić na kogoś czar, wmawiając mu najróżniejsze wizje. Być może ma to związek z tym, że już od wczesnej młodości uczyła się zwodzić. To iluzją tuszowała swoje pierwsze wskoki, to niejednokrotnie czary wmawiały innym, że jest trzeźwa, że nic nie zrobiła, że spełnia wymagania. Złudzenia ją bawią. Niczym bajarz wielbi wymyślne historie i kocha, gdy widzi, że ktoś w nie wierzy. Czerpie niepokojącą satysfakcje z dobrego kłamstwa i z silnej iluzji.
Jest bezpośrednia, pijana mówi co ślina przyniesie jej na język. Zadaje dziwne pytania, tańczy choć nie gra muzyka, sypia z tymi, z którymi nie powinna, gubi rozum, i buty przy tym. A wszystko to grubymi nićmi usilnie tuszuje iluzja.
Niezbyt ambitna, o słabej woli, średnio ciekawa świata i bez imponujących pasji. A jednak, bystra. Tak po prostu zwyczajnie inteligentna. Lubiąca ludzi, którzy nie boją się wejść w ogień. Dzielnie stawiająca czoło swojemu życiu pozbawionemu najważniejszych wartości, trwoniąc Elengardzkie majątki. Upadła, zagubiona, żyjąca w świecie zbudowanym z elfich iluzji.



Minione Dzieje

Księżniczka Myrcella urodziła się idealnie, jako drugie dziecko. Pierwsze miejsce, jak być powinno w szanowanej rodzinie, zajął jej brat, starszy aż o dziewięćdziesiąt lat. Rodzina skupiała swoją uwagę na nim, gdyż od zawsze wiadomym było, iż któregoś dnia przejmie elfickie królestwo. Kiedy jego uczono sztuki dyplomacji, słabości innych ras, czy władania łukiem, Myrcella pobierała nauki śpiewu, mowy niczym prawdziwa dama i zwinności godnej wysoko urodzonej elfki. W życiu powtarzano jej, że zostanie wydana za mąż za szanowanego elfa, a jej najważniejszym obowiązkiem będzie pilnowanie ogniska domowego. Nawet jej młodszy o rok brat miał ciekawsze perspektywy na przyszłość, gdyż jemu zaplanowano przynależność do gwardii królewskiej. Myrcella nie uciekała z domu gniewnie się buntując, nie wyrażała nawet głośno sprzeciwu przeciw zajęciom jakie jej serwowano, choć niekiedy nudziły ją niezmiernie. Wszakże w gruncie rzeczy miała bardzo łatwe i przyjemne życie. Niewiele od niej oczekiwano, a na dodatek otaczały ją różne bogactwa. Pierwsza rysa na jej pięknym życiu pojawiła się, gdy będąc piętnastoletnią dziewczynką straciła swoją matkę. Kobieta podczas jednej z wypraw została zaatakowana przez zabójczą pareę. Choć i dla niej była to wielka strata, to jednak jej ojciec pogrążył się w iście ogromnej rozpaczy. Brak żony stał się jego najważniejszym punktem w życiu, z dnia na dzień coraz bardziej odsuwał się nie tylko od panowania Elengardem, ale i od życia z rodziną. Kwestią czasu było jego zupełne szaleństwo. Zamknął się w sobie uważając, że jego żona wciąż żyje, sami mają po pięćdziesiąt lat, a każdego następnego dnia wybiera się z nią na pierwszą randkę. Stracił kontakt z rzeczywistością. Przeniesiono go do pobliskiej lecznicy, a miejsce na tronie zajął jego pierworodny syn, starszy brat Myrcelli. W tym okresie uwaga poświęcana dziewczynie jeszcze bardziej zmalała. Pozostawiana sama sobie zaczęła odkrywać uroki biesiad, cudowny stan upojenia alkoholowego i magiczne działanie nivgrestu. Młoda księżniczka chyba nie powinna zupełnie pijana rzygać do fontanny przed domem? Niestety z biegiem lat takie wybryki przestały być dla niej rzadkością. Gdy miała około trzydziestu lat, brat postanowił koniecznie wydać ją za mąż, mając nie tylko nadzieję, na poparcie bardzo bogatego rodu, ale też, że małżeństwo uspokoi dziewczynę. Po zaręczynach, mając po swojej stronie kolejną wpływową rodzinę, postanowił podbić królestwo Eliońskie. Radości nie było końca, gdy elf zasiadł na wielkim tronie. Choć Myrcelli zdawało się nie robić to żadnej różnicy, jej przyszłość i tak była już przesądzona, a zamek w jakim miała odgrywać przedstawienie o dobrej żonie, w ogóle nie był istotny. Los bywa jednak przewrotny. Miesiąc po zdobyciu Elionu, jej brat został brutalnie zamordowany przez tajemniczego najemnika. To było dla niej abstrakcyjne. Dziewczyna z niemal dziecięcą naiwnością wierzyła, że jej brat będzie władał, aż po kres jej dni. Jak w amoku patrzyła, gdy doradcy, skarbnicy czy zarządcy ją otoczyli, tytułując ją królową i zadając pytania na które nikt nigdy jej nie powiedział jak ma odpowiadać. Tak też Myrcella Ellyrien stała się władczynią Elengardu.
Więc teraz była wolna? Więc teraz mogła stanowić sama o sobie?
Pierwszą decyzją było zerwanie zaręczyn, nigdy nie miała ochoty zostać czyjąkolwiek żoną. Potem kupiła na wyłączność pole z najlepszym Elengardzkim winem, by nigdy jej go nie brakowało. A później już tylko udawała, że doskonale zna się na polityce, zgadzając się na to, co jej doradcy uznali za korzystne dla krainy.



Inne Informacje

♣ Po pijaku (czyli całkiem często), zadaje niestosowne pytania, niespodziewanie tańczy, gubi zasady moralne i rzuca absurdalne iluzje tuszujące, że wcale właśnie nie zwymiotowała pod stół, nigdy nie brak jej jednak równowagi! Wciąż potrafi zwinnie wskoczyć na drzewo i prawie w ogóle się nie zachwiać.
♣ Namiętna z niej kłamczucha. Kiedy widzi, że ktoś nie wierzy w jej opowieści od razu serwuje takiej osobie zastrzyki iluzji, które już nie pozostawiają wątpliwości.
♣ Doradcy, czy inne osoby wysoko postawione są jak jej cień. Niczym prawdziwi magicy tuszują jej wybryki, dbają o jej dobry wizerunek, radzą jej w każdej sprawie. Myrcella zawsze bardzo uważnie ich słucha, chociaż niejednokrotnie zdarza się, że postępuje wprost odwrotnie.
♣ Była niegdyś zaręczona. Jak tylko okazało się, że jest władczynią Elengardu i może decydować o czym chce, to szybciutko zerwała plany o nudnym życiu żony.
♣ W młodości złapała Colinusa. Niestety zwierzątko nie wydawało się być z tego powodu szczęśliwe. Wstrzyknęło w dłoń dziewczyny niebezpieczną truciznę. Całe szczęście w porę udało się podać odtrutkę. Mimo to twierdzi, że jeszcze któregoś dnia udomowi sobie tą małą bestię.
♣ Zdarzały się jej i krótkie romanse z kobietami.

∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Nothing is real or a lie; it all depends on the color of the glass you're looking through. A lie can be halfway round the world before the truth has got its boots on.


Ostatnio zmieniony przez Myrcella Ellyrien dnia Czw 7 Mar - 18:39, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhaenys Lea Var'dael
avatar
Potomek smoka
Profesja : Łowca
Liczba postów : 98

Doświadczenie : 26

PisanieTemat: Re: Myrcella Vilya Ellyrien   Pon 4 Mar - 21:56

Akceptacja
................................................


Teraz możesz założyć mieszkanie we właściwej osadzie podlegającej pod ziemie twojej rasy. Nie zapomnij pierw sprawdzić w spisie, gdzie obecnie mieszka twój gatunek, być może zostaliście podbici i niestety obecnie przebywacie na ziemi niczyjej! Stwórz również relacje, pocztę, ekwipunek, wybierz pracę, by zarabiać i zacznij grać w fabule!
▬▬ Miłej Gry! ▬▬


∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴∴

Rhaenys Lea Var'Dael
Nie pomyl nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.
RhaeRelacjeListy ✗ Rhoynar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Myrcella Vilya Ellyrien

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Elion  ::  « Postacie » :: Elfy-